http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Tarot prezydencki

Rafał Kalukin
2010-02-10, ostatnia aktualizacja 2010-02-10 18:29

"Pierwsza tura dla Kaczyńskiego" - ogłasza z radością "Rzeczpospolita", powołując się na wyniki swego sondażu. Jeszcze nigdy prezydent nie był tak blisko drugiej kadencji. W pierwszej turze zbiera 18 proc., pokazując, gdzie raki zimują Bronisławowi Komorowskiemu (słabe 17 proc.). Dlaczego akurat jemu? Bo Komorowski jest "wymieniany najczęściej jako nowy kandydat PO".

Rafał Kalukin
Fot. Igor Morye / AG
Rafał Kalukin
ZOBACZ TAKŻE
"Najczęściej" - czyli częściej niż na przykład Radosław Sikorski. Dużo częściej czy tak sobie częściej? Z pewnością nie rzadziej, bo inaczej warto by zapytać też w ankiecie o szanse Sikorskiego. Trochę by się wyniki pozmieniały - według sondażu "Gazety" z tego samego dnia Sikorski wyprzedza Kaczyńskiego w pierwszej turze o cztery punkty.

Z tym Sikorskim może być jednak różnie, bo - jak czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej" - "Palikot uderza w żonę Sikorskiego". Killer z Lublina spoliczkował damę? Prawie. Ogłosił w telewizorze, że w razie kandydowania Sikorskiego jego małżonka Anne Applebaum, znana publicystka "Washington Post", musiałaby przestać zgrywać się na "samodzielny podmiot międzynarodowy". Ma chłop rację, u nas pierwsze damy to z reguły niesamodzielne przedmioty krajowe. W "Vivie" czy innej "Gali" narodowi się pokazać przy wigilijnym stole, a nie pościć w Waszyngtonie.

Nieszczęsna ta Platforma, tak osierocona przez Tuska... Jeden dostaje wciry, drugiemu ciążą samodzielne podmioty. Może więc wejdzie do gry ktoś trzeci? Media wyciągają szyje, jak mogą, by dojrzeć samotnika karmiącego w puszczy żubry. Zbliżenie nie pozostawia wątpliwości: oto zatroskane Polską oblicze Włodzimierza Cimoszewicza. "Zachowuje ogromny potencjał. Z poparciem PO mógłby wygrać" - mówi w "Gazecie" socjolog Jacek Raciborski. Zaraz jednak gasi entuzjazm: "Ale to bardzo mało prawdopodobny ruch - byłby trudny do zaakceptowania dla partii".

I co tu robić?

„Tusk do Kaczyńskiego: wycofajmy się razem" - podpowiada na pierwszej stronie „Polska The Times". Tak się powiedziało ponoć premierowi w obecności prezydenta, ale jakieś dwa i pół miesiąca temu. To ci news! „Informacja potwierdza diagnozę, jaką »Polska « przedstawia od dłuższego czasu. Wycofanie się premiera z prezydenckiego wyścigu nie było impulsem, skutkiem olśnienia, potrzebą chwili" - ucieszył się Piotr Zaremba. Dziękujemy za tę „diagnozę", bo myśmy myśleli, że Tusk po nieświeżej rybie dostał gorączki i chlapnęło mu się głupio. A teraz cała partia się głowi, co zrobić, by Komorowski z Sikorskim dociągnęli choć do poziomu Półtuska. I jeszcze prezydent wbrew apelom premiera uparł się, że jednak sprawi lanie PO.

Na szczęście nadzieja umiera ostatnia. Okładka "Polityki": "Start Lecha Kaczyńskiego w wyborach jest mocno niepewny". W środku Jacek Żakowski analizuje różne warianty - a to z Jarosławem Kaczyńskim jako kandydatem PiS, a to ze Zbigniewem Ziobrą.

A może wezmą sobie Cimoszewicza, a Platforma po transferze stulecia wystawi Lecha Kaczyńskiego? Wyobraźmy to sobie: w drugiej turze wyborów Kaczyński (PO) kontra Cimoszewicz (PiS). Z naszego sondażu wynika, że...

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':