Jacek Żakowski zapytał wczoraj w Radio Tok FM Hannę Gronkiewicz-Waltz czy podoba jej się, że po mieście, którym rządzi, maszerują oenerowcy skandując faszystowskie hasła. Pani prezydent była zupełnie bezradna. Przekonywała, że taki jest po prostu koszt demokracji, że prawo nie pozwala nam zakazywać nawet nazistowskich manifestacji, że konstytucja chroni też faszystów.
Nie wypada mi podejmować prawnych polemik z profesorem prawa Hanną Gronkiewicz-Waltz. Jednak wbrew opinii wielu prawników - i jak widać też pani prezydent - uważam, że prawo nie może rozmijać się z przyzwoitością i zdrowym rozsądkiem.
Skoro art. 256 kodeksu karnego zakazuje "publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa, nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych", to musi być jakiś zgodny z prawem sposób uniemożliwienia faszystom skandowania na Krakowskim Przedmieściu "Narodowy socjalizm", czy "Precz z okupacją żydowską".
Może można zakazać demonstracji, skoro ONR został zdelegalizowany, a może jakiś urzędnik lub policjant powinien rozwiązać zgromadzenie, gdy zaczną skandować swoje ulubione hasła? Pani prezydent opłaca wielu prawników, za coś przecież biorą pieniądze - niech wymyślą.
Do mnie natomiast, jako obywatela, należy obrona tych dzieci, które usiłowały zatrzymać marsz ONR - tam byli chyba sami uczniowie. Widziałem jak policja ich rozganiała, a potem zatrzymywała. Nie wierzę, że ta młodzież policję atakowała. Nie było w nich cienia agresji, byli przejęci swoją misją.
Byłem na Senatorskiej kiedy policja zaatakowała antyfaszystów skupionych za transparentem "Faszyzm nie przejdzie" - przemoc stosowała tylko policja. Ta młodzież nie krzyczała - jak w Polsce w takich sytuacjach się krzyczy - "gestapo". Oni krzyczeli: "policja broni faszystów".
Jest mi wstyd, że te dziewczęta i chłopcy byli samotni w swoim sprzeciwie.
Nie możemy zostawić tej sprawy naszym dzieciom. Już dzisiaj zapraszam wszystkich warszawiaków na trasę marszu ONR 11 listopada przyszłego roku. Bez względu na to co zrobi policja i władza, możemy faszystom wykrzyczeć naszą niechęć i pogardę. To będzie godny sposób uczczenia narodowego święta.