Jarosław Kaczyński, premier IV RP, która miała zerwać z nikczemną III RP, wychwala Włodzimierza Czarzastego. Nawet przypiął by mu order za pomoc w wyrzuceniu z TVP Piotra Farfała.
A przecież to ten sam Czarzasty, który jest symbolem Rywinlandu. Dla Kaczyńskich Rywinland to ucieleśnienie korupcyjnego układu, w którym za pieniądze kupuje się władzę. To Czarzasty w raporcie z komisji śledczej ds. Rywina opracowanym przez Zbigniewa Ziobrę w poprzedniej kadencji Sejmu, jest wymieniany jako członek Grupy Trzymającej Władzę. GTW to najciemniejsze jądro afery Rywina.
Na dodatek, właśnie teraz do TVP, przejętej przez egzotyczną koalicję PiS i SLD, wracają ludzie b. prezesa TVP Roberta Kwiatkowskiego. To np. Rafał Rastawicki, który puścił w TVP słynny "Dramat w trzech aktach", oskarżający PC i Kaczyńskich o korupcję.
Przypomnijmy, że Kwiatkowski to kolejny - zdaniem raportu Ziobro - członek GTW. Znów Rywinland. A w samym środku Jarosław Kaczyński, zadowolony że ma TVP.
Dla prezesa PiS - gdy chodzi o władzę - wszystkie chwyty są dozwolone i wszystkie alianse usprawiedliwione. Poprzednio była to koalicja z Lepperem i Giertychem. Teraz układ z Rywinlandem by za pomocą telewizji publicznej wesprzeć brata w kampanii prezydenckiej.
Źródło: Gazeta Wyborcza