http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nie dajmy się zwariować kupcom

Seweryn Blumsztajn
2009-07-21, ostatnia aktualizacja 2009-07-22 10:42

Kiedy ludzie krzyczą, że pozbawia się ich pracy, że ktoś zabiera im środki do życia, to wtedy wszyscy w naturalny sposób stają po ich stronie. Ale w tym przypadku kupcy racji nie mają

Seweryn Blumsztajn
fot.
Seweryn Blumsztajn
Od lat kupcy znali termin końca umowy. Ale nie wierzyli, że do nich przyjdą i zamkną im sklepy, bo do tej pory zawsze wygrywali - z każdą ekipą rządzącą. Wygrywali, bo wszyscy się ich bali. To było szantażowanie nie tylko radnych, ale i całego miasta - komentuje Seweryn Blumsztajn, szef "Gazety Stołecznej".

Apelowałbym, żeby się nie dać zwariować. To nie zawsze jest tak, że jak ktoś pokazuje wybity ząb i krzyczy "Wybili, wybili!", to znaczy, ze ma rację. Kupcy racji nie mają.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 106 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    39 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':