To nie będzie łatwa debata, bo wiele tu dylematów do rozstrzygnięcia. Według polskiego prawa eutanazja to zabójstwo pod wpływem współczucia dla człowieka, który tego żąda. Grozi za to kara do pięciu lat więzienia, ale sąd może odstąpić od ukarania.
Wypowiedź premiera sprowokowało publiczne wystąpienie Barbary Jackiewicz, matki 44-letniego mężczyzny od 24 lat będącego w stanie wegetatywnym. Prosi ona o prawo do podania synowi śmiertelnego zastrzyku. To nie będzie eutanazja, bo Krzysztof Jackiewicz tego nie żąda. Nie żąda też pomocy w samobójstwie (za to też grozi do pięciu lat). W takiej sytuacji według polskiego prawa można jedynie popełnić zabójstwo karane od ośmiu lat więzienia do dożywocia.
Eutanazja a testament życia
W cywilizacji zachodniej przyjmuje się, że każdy ma prawo decydować o tym, czy i jak będzie leczony. Pacjent może nie zgodzić się na zabieg medyczny czy terapię, nawet doprowadzając się tym do śmierci. Choćby nie godząc się na obcięcie zaatakowanej gangreną nogi.
Jeśli pacjent jest nieprzytomny, jego wolę można by odczytać z testamentu życia. Ustanowienie testamentu jednogłośnie zarekomendował premierowi cały skład tzw. zespołu Gowina powołany przez premiera do opracowania rekomendacji, jak rozwiązać w polskim prawie rozmaite problemy bioetyczne.
Eutanazja a uporczywa terapia
Większość ludzi - szczególnie po śmierci Jana Pawła II - moralnie dopuszcza zaprzestanie uporczywej terapii. Według roboczej definicji jest to rezygnacja z nadzwyczajnych środków podtrzymujących życie w sytuacji, gdy wydłuża to jedynie fazę umierania chorego. Ale pojawiają się pytania:
(Kiedy mamy do czynienia z wydłużaniem fazy umierania? Na tydzień, miesiąc, rok przed prognozowaną śmiercią? I czy medycyna w ogóle może to ustalić? Przecież w przypadku Krzysztofa Jackiewicza lekarze przy jego schorzeniu dają najwyżej trzy lata życia, a on żyje już 24! W stanie Oregon w USA od 1997 r. prawo do śmierci - potwierdzone przez sąd najwyższy - mają chorzy, którym lekarze prognozują pół roku życia.
(Co to jest terapia? Czy jest nią oddychanie za pomocą respiratora albo dożylne odżywianie? Czy też są to jedynie zabiegi pielęgnacyjne, których nie wolno nigdy zaprzestać? Hiszpankę Inmaculadę Echevarri chorującą przez 11 lat na postępujący zanik mięśni przez trzy lata wbrew jej woli utrzymywano przy życiu za pomocą respiratora. W końcu rodzina przeniosła ją do szpitala, w którym lekarze uznali respirator za "terapię" i na żądanie pacjentki go odłączyli. Podobnie, z błogosławieństwem włoskiego sądu najwyższego, zaprzestano podawania kroplówek Eluanie Englaro.
Eutanazja a pomoc w samobójstwie
Pomoc w samobójstwie, czyli dostarczenie komuś środka, za pomocą którego samodzielnie pozbawi się życia, nie jest eutanazją. Takiej pomocy, dostarczając truciznę, udziela słynne szwajcarskie stowarzyszenie Dignitas. W Szwajcarii zakazana jest eutanazja, ale - od 1937 r. - wolno pomagać w samobójstwie - nie tylko terminalnie chorym. W Polsce za pomoc w samobójstwie można pójść na pięć lat do więzienia. Jeśli miałaby być dozwolona, to w jakich sytuacjach?
• Czy tylko wtedy, kiedy człowiek fizycznie nie jest w stanie sam się zabić? Brytyjka Diane Pretty cierpiąca na całkowity zanik mięśni dotarła aż do trybunału w Strasburgu, walcząc o to, by jej mąż miał prawo zadać jej śmierć. Ostatecznie przegrała i umarła z powodu niemożności oddychania w maju 2002 r.
(Czy powierzanie innym zaaranżowania naszego samobójstwa, jeśli sami jesteśmy w stanie się zabić (np. przez podcięcie żył), jest moralnie dopuszczalne? Tak było z chorującym na postępujący zanik mięśni, ale jeszcze w miarę sprawnym Craigiem Ewertem, którego nagraną kamerą śmierć zorganizowaną przez Dignitas pokazywano niedawno w telewizjach całego świata.
Eutanazja a cierpienie
Wiele osób korzystających z usług Dignitas decyduje się na śmierć z powodu cierpienia psychicznego spowodowanego lękiem przed cierpieniem fizycznym albo przed tym, że będą całkowicie skazani na innych. Cierpienie psychiczne powoduje także głęboka depresja spowodowana uszkodzeniami mózgu, w których nie dają ulgi ani leki, ani psychoterapia, ani miłość otoczenia. W Holandii, która pierwsza w Europie wprowadziła prawo do eutanazji, dyskutuje się, czy objąć nim "zmęczonych życiem".
Dyskutując o prawie do śmierci, powinniśmy też próbować odpowiedzieć na pytanie, czy można człowieka zmuszać do życia. A w szczególności - czy moralnie dopuszczalne jest zmuszanie do życia w cierpieniu.