http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

List do Andrzeja Urbańskiego

Marcin Kowalski
2008-05-19, ostatnia aktualizacja 2008-05-19 00:00

Szanowny panie prezesie, wiceszefem publicznej telewizji jest były neonazista. Wczoraj warszawski Sąd Okręgowy orzekł, że miałem prawo nazwać tak pańskiego zastępcę Piotra Farfała, bo tego wymagał ?ważny interes społeczny?.

Marcin Kowalski
Marcin Kowalski
Dwa lata temu w "Gazecie Wyborczej" ujawniłem brunatną przeszłość Farfała: w młodości redagował pismo "Front", w treści tak obrzydliwe, że nie warto cytować. Ówczesny prezes TVP Bronisław Wildstein praktycznie nie zareagował na tak poważne zarzuty. Rada Nadzorcza TVP nie odwołała wiceprezesa, bo taki był warunek trwania medialnego układu PiS - LPR - Samoobrona.

Sam Farfał zwołał "konferencję prasową" transmitowaną na cały kraj przez TVP3 i urządził publiczny lincz na mnie oraz na "Gazecie". Kamery uchwyciły jeszcze druk pozwu z żądaniem zapłaty 80 tys. zł zadośćuczynienia, którym Farfał ochoczo wymachiwał. Opadł kurz, sprawa na długie miesiące przeniosła się do ciasnej sali sądowej. Wczoraj sprawiedliwości stało się zadość. Dziennikarze TVP do sądu nie przyszli. Pisząc ten list spoglądam na pasek z newsami TVP Info: o Farfale ani słowa, choć portale internetowe informują o przegranym procesie pańskiego zastępcy od kilku godzin.

Apeluję do pana, do Rady Nadzorczej TVP oraz do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, aby zdjąć Piotra Farfała ze stanowiska wiceprezesa TVP. To niepojęte, by człowiek z neonazistowską przeszłością kierował telewizją, która ma edukować Polaków.



  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Droższe papierosy = mniej palaczy

Podniesienie akcyzy na papierosy zwiększy wpływy do budżetu państwa i uratuje życie 7 proc. Polaków - twierdzi w najnowszym raporcie Światowa Organizacja Zdrowia

Prosty scenariusz z nieoczekiwaną puentą

Fakt, panie władzo, wystąpiłam w filmie porno, w trójkąciku. On jeden i nas dwie. Fakt, dostałam za to 1200 zł, ale liczyłam na dyskrecję! A teraz, fakt, dostałam SMS. Mam zapłacić 500 zł, bo inaczej wpuszczą film do sieci. No jak tak można?!

DODATKI I KOLEKCJE GAZETY WYBORCZEJ

W środę z ''Gazetą'':

  • Gazeta Dom