http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Mule szkodzą albo po czym poznać prawicę

Wojciech Szacki
2012-01-14, ostatnia aktualizacja 2012-01-13 23:29

Obrazy tygodnia

Wojciech Szacki
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Wojciech Szacki
ZOBACZ TAKŻE
Poniedziałek. Wielkie umysły głowią się, jak w XXI wieku odróżnić prawicę od lewicy. W Polsce to dziecinnie proste - prawicę poznaje się po tym, że walczy z buspasami, teorią globalnego ocieplenia i Jurkiem Owsiakiem. Zima w tym roku nie dopisuje (odpadł kluczowy argument: „Łukaszowi Warzesze jest zimno, więc efektu cieplarnianego nie ma”), bardziej zatem niż zwykle dostało się WOŚP, czyli - jak czytam u „autorów niepokornych” - moralnej masturbacji, rozgrzeszaczom, pochodowi pierwszomajowemu III RP. Pompy, na które Orkiestra zbierała pieniądze, będą pewnie cichaczem wtłaczały lewicową insulinę.

W każdym razie okazało się to tak mniej więcej skuteczne jak finisz kampanii PiS; im bardziej PiS był sobą, tym więcej ludzi głosowało na Platformę. Podobnie Orkiestra - mimo kryzysu zebrała więcej pieniędzy niż rok temu.

Wtorek. Skoro jesteśmy przy PiS - dawno nic nie rozpadło się tak pięknie jak jego reprezentacja w europarlamencie. Piętnastu (pierwotnie) deputowanych jest w dwóch frakcjach, a ci z jednej frakcji podzieleni są na trzy podgrupy. Dzięki temu wiceszefem europarlamentu zamiast prof. Legutki został Czech. Mule szkodzą.

Środa. W Australii triumf Agnieszki Radwańskiej, która pierwszy raz wygrała z liderką rankingu WTA. Wielka radość z jednym „ale”: polskie sukcesy są niemal zawsze paradoksalne. Dlaczego do zwycięstw prowadzą nie perfekcyjny system szkoleniowy, zaplecze finansowe, lecz raczej ośli upór i poświęcenie rodziców plus szczęście? Małysz był jeden, Kowalczyk jest jedna, siostry Radwańskie to też fenomen. A np. Czeszek w pierwszej setce tenisowego rankingu jest osiem.

Także w środę żenada tygodnia, czyli konferencja byłej minister zdrowia Ewy Kopacz, która odpowiedzią na pytanie o ustawę refundacyjną w konkurencji umywania rąk zawstydziłaby Piłata.

Czwartek. Sąd skazał jednego ze sprawców stanu wojennego gen. Czesława Kiszczaka na karę dwóch lat więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Dobrze, że ten proces wreszcie się skończył, dobrze, że wyrok nie jest odwetem, szkoda, że sąd zastosował tak dziwaczny paragraf - o „zorganizowanej grupie przestępczej”.

Piątek. Ustawa refundacyjna nie jest największym bublem legislacyjnym w historii, bywały już ustawy nowelizowane kilkakrotnie przed wejściem w życie, ale wiele jej do tego nie brakuje. Była doskonała i nie do ruszenia, potem okazało się, że trzeba ją zmienić - projekt napisał rząd - a następnie niedoskonała okazała się nowelizacja i poprawiał ją Sejm. Tak szybko, że ciąg dalszy awantur pewnie nastąpi.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 65 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    79 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':