''Gość Niedzielny'' próbuje Janusza Palikota przyłapać i nawet mu się udaje. Grzegorz Górny, były redaktor naczelny wydawanego przez Palikota skrajnie prawicowego pisma ''Ozon'', zapewnia, że Palikot popierał linię pisma: ''Nigdy się nie wtrącał w naszą pracę. Nawet gdy wypuściliśmy numer pisma z okładką, na której para młodych ludzi trzyma symbol » zakaz pedałowania «, nie miał pretensji. O Palikocie z tamtego okresu nie mogę powiedzieć złego słowa''. A niedawno w reportażu w ''Gazecie'' Palikot zapewniał, że za teksty z kilku numerów ''jest mu wstyd''. - Choćby za okładkę z ''zakazem pedałowania''. Ale proszę mi wierzyć, zobaczyłem ją dopiero w kioskach - mówił nam.
To jak było: wstydził się, ale nie powiedział? A może ktoś ma krótką pamięć? Tylko kto?
Lider RP mógł zmienić poglądy. Jego romans ze skrajnymi konserwatystami nie odbiera mu prawa do krytykowania Kościoła. Musi mieć świadomość, że z tych elementów życiorysu jak wydawanie homofobicznego pisma nie będzie mu się łatwo wykpić. W tym samym tekście z ''Gościa'' politolog Rafał Chwedoruk wykpiwa rzekomą lewicowość Ruchu, nazywając go ''karykaturą niemieckiej liberalnej FPD'' (lewicowość w kwestiach obyczajowych to jedno, ale co np. z zawartym w programie podatkiem liniowym?).
Ks. Henryk Zieliński w ''Idziemy'' też nie gromi Palikota, ale szuka przyczyn jego sukcesu: ''Trzeba przyznać, że wśród tych, którzy poszli za hasłami Palikota, byli również ludzie deklarujący się jako katolicy. Wynik wyborów pokazał, że skala antyklerykalizmu jest znacznie większa niż skala ateizmu''. Ksiądz dodaje: ''Może nie byłoby sukcesu Palikota, gdyby po krzyż na Krakowskim Przedmieściu poszedł wtedy jakiś infułat, biskup albo i kardynał?''. Nie pisze tego żaden katolicki liberał, ale ksiądz znany z zachowawczych komentarzy. Palikot obudził
Kościół?
Niezawodna jest tylko ''Niedziela'', a w niej alarm dla kraju autorstwa ks. Ireneusza Skubisia: ''Niech obudzi się katolicka solidarność. Nie możemy się dać » zatupać «. Kościół to poważna instytucja, a naród polski jest większy niż grupa p. Palikota. Zwyciężyliśmy carat, okupantów niemieckich i bolszewickich - i teraz musimy zwyciężyć. I o to módlmy się do Matki Boskiej Jasnogórskiej Królowej Polski''. Ta ''grupa p. Palikota'' to także ponad milion wyborców. Ciekawe czy dla ks. Skubisia to bolszewicy czy naziści?