http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Sondaż CBOS - poważny sygnał ostrzegawczy dla rządu

KID
2009-12-18, ostatnia aktualizacja 2009-12-17 23:02

Po raz pierwszy od początku istnienia koalicji PO-PSL liczba zwolenników i przeciwników rządu Donalda Tuska się wyrównała - jest ich po 31 proc. według najnowszego badania CBOS (2-9 grudnia, reprezentatywna próba 1049 osób).

Rząd Donalda Tuska
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Rząd Donalda Tuska
Od października, kiedy wybuchł skandal hazardowy, notowania rządu spadły o 7 pkt proc.

Dla Gazety: Dr Jacek Kucharczyk, socjolog, szef Instytutu Spraw Publicznych

Zrównanie się przeciwników i zwolenników to poważny sygnał ostrzegawczy dla rządu. Do tej pory spadki notowań gabinetu Tuska były równoważone wzrostami w kolejnych badaniach. To, co Platforma straciła w jednym miesiącu, odzyskiwała w drugim. Tym razem wydaje się jednak, że działania rządu mające pokazać, iż sprawa hazardu go nie dotyczy, nie do końca przekonały opinię publiczną.

Nie wiemy, w jakim stopniu na ocenę wyborców wpłynęły takie wydarzenia jak propozycja zmian konstytucji - by nie obywatele, ale Sejm i Senat wybierały prezydenta - czy też oceny poczynań posłów PO w komisji śledczej, od których sam premier się odciął. Co prawda media i opozycja oburzyły się wyrzuceniem z komisji posłów PiS Beaty Kempy i Zbigniewa Wassermanna, ale na zwolennikach PO nie robi to dużego wrażenia.

Myślę, że większy wpływ na spadek notowań rządu wywarły sprawy gospodarcze - informacje, że jest kiepsko z finansami publicznymi. Ludzie dowiadują się też, że będą mieli bardzo niskie emerytury.

Rząd ma większy problem niż sam Donald Tusk, który prowadzi w sondażach prezydenckich. Opinia publiczna podzieliła się na segmenty - inne notowania ma premier, inne PO, inne sam rząd. Nie sądzę, żeby tego niekorzystnego trendu rząd nie zdołał odwrócić, ale wymaga to nowych pomysłów. Premier musi pomyśleć o innej taktyce niż tylko "damage control" - czyli kontrola strat, jakie może rządowi przynieść sprawa hazardowa.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':