Czekamy na Wasze listy: listydogazety@gazeta.pl
Raport, który stanie się podstawą dla wytyczenia przebiegu obwodnicy, trafi do drogowców jutro. "Gazecie" udało się dotrzeć do zawartych w nim generalnych wniosków - obecny wariant trasy przecinający bagna Rospudy wywiera szkodliwy wpływ na obszar Natura 2000. W przeciwieństwie do pozostałych dwóch poprowadzonych kilka kilometrów na zachód, poza chronionymi torfowiskami. W tej sytuacji minister środowiska
Maciej Nowicki musi zgodnie z unijnym i krajowym prawem odrzucić wariant przez bagna. Zarówno dyrektywy, jak i polskie przepisy mówią jednoznacznie - jeśli da się obszar Natura 2000 ominąć, należy to zrobić.
O ocalenie unikatowych torfowisk i poprowadzenie trasy poza nimi zabiegała dwa lata temu "Gazeta". W zorganizowanej przez nas akcji zebraliśmy 160 tys. podpisów pod listem otwartym do prezydenta RP.
Kłopoty z polskimi i unijnymi przepisami sprawiły, że rozpoczętą prawie dwa lata temu budowę wstrzymano. Najpierw Bruksela uznała, że droga przez bagno łamie europejskie dyrektywy, i pozwała Polskę przed unijny Trybunał Sprawiedliwości. Krajowy sąd administracyjny uchylił najpierw decyzję lokalizacyjną, potem raport oddziaływania na środowisko wydany przez rząd
PiS.
W tej sytuacji minister środowiska Maciej Nowicki zwołał w styczniu "okrągły stół", przy którym zasiedli drogowcy, samorządowcy i przyrodnicy z ekologami. Wspólnie ustalono, że w ramach nowej oceny oddziaływania na środowisko wzięte pod uwagę zostaną trzy możliwe warianty trasy - dotychczasowy drogowców i dwa inne, zaproponowane przez przyrodników. Sporządzenie oceny zostało powierzone firmie konsultingowej DHV.
Jej ekspertów w ostatnich tygodniach kilkakrotnie do Ministerstwa Infrastruktury wzywał wiceszef resortu Zbigniew Rapciak. W jednym z "przesłuchań" brał udział członek sejmowej komisji infrastruktury, poseł PO Leszek Cieślik, do niedawna burmistrz Augustowa, gorący orędownik trasy przez bagna.
Według informacji "Gazety" usiłowali podważać ustalenia specjalistów, pytali ich też o to, czy nie da się zmienić wniosków wynikających z raportu.
- Podchodzimy do spraw środowiskowych bardzo poważnie i zainteresowanie projektem jest dowodem na to, że kwestie obwodnicy Augustowa chcemy rozwiązać w wyznaczonym terminie. Wszystkie większe projekty, w tym inwestycje liniowe, są przez resort monitorowane pod względem wykonania zgodnie z założonymi harmonogramami - odpowiedział "Gazecie" Mikołaj Karpiński, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury.
Tymczasem Augustów już szykuje się do protestów. Na ich czele chce stanąć m.in. jeden z uczestników obrad "okrągłego stołu", działacz Samoobrony Andrzej Chmielewski. Chociaż w lutym zgodził się, by przy pomocy ekspertów wybrać zgodny z prawem wariant, dziś nie chce honorować tamtego porozumienia. Domaga się budowy przez bagna Rospudy.
- To daje nam szansę na zbudowanie obwodnicy w ciągu dwóch lat. Każde inne rozwiązanie oznacza, że będziemy musieli czekać co najmniej lat dziesięć - uważa.
Protest najprawdopodobniej przyjmie formę blokady przebiegającej przez Augustów drogi krajowej numer 8, którą codziennie przejeżdża ponad 7 tys. tirów. Zaplanowano go na 10 grudnia.