http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Raport o CBA czy notatka po godzinach

Dominik Uhlig
2008-02-06, ostatnia aktualizacja 2008-02-05 19:45

Posłowie PiS przeczołgali wczoraj Julię Piterę za nieujawnienie raportu o CBA. Posłowie PO jej bronili: - Zrobiła notatkę, która wywołała panikę. Byli ministrowie skaczą po laptopach.

Chodzi o dokument zapowiadany przez Piterę i premiera Tuska pod koniec zeszłego roku. Pitera miała wyliczyć w nim "przypadki ewidentnego łamania prawa przez CBA". Raport liczący 40 stron trafił jeszcze przed świętami do premiera.

Minął grudzień, styczeń, zaczyna się luty - a premier raportu nie pokazał ani posłom, ani RPO, który się tego domagał. W dodatku w międzyczasie Tusk zdecydował, że nie odwoła na razie szefa CBA Mariusza Kamińskiego....


pozostało 83% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Co się stało z Madzią?

Matka półrocznej Madzi z Sosnowca wyznała, że córeczka wyślizgnęła się jej w domu z kocyka i uderzyła główką w wysoki próg