Platforma zapowiadała w swoim programie wyborczym likwidację stanowiska koordynatora, uznając je za "fikcyjne". Teraz potwierdza to Paweł Graś, który w PO jest jednym z polityków odpowiedzialnych za prace nad reformą służb specjalnych. Jednak po odejściu PiS-owskiego koordynatora Zbigniewa Wassermanna urząd będzie działał przez jakiś czas. - Koordynator będzie pilnował audytu, jaki chcemy przeprowadzić w służbach, i przygotuje raport o stanie służb - mówi Graś.
Inną reformą, jaką PO chce wprowadzić jak najszybciej, jest zmiana podległości Służb Wywiadu i Kontrwywiadu Wojskowego. Teraz podporządkowane są premierowi, a będą podlegać szefowi MON. - W Iraku i Afganistanie Polska jest w stanie wojny. Wojskowe służby specjalne muszą być wykorzystane faktycznie na potrzeby armii, a nie służyć politycznym celom - tłumaczy Graś.
W swoim programie Platforma ma jeszcze plan rozdzielenia MSWiA na dwa ministerstwa oraz podporządkowanie MSWiA Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Komisją ekspertów, która dokona przeglądu specsłużb, najprawdopodobniej pokierują Krzysztof Bondaryk i Wojciech Dylewski (oficerowie UOP i wiceszefowie MSWiA w rządzie AWS).
Utraty posady może być pewny szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Bogdan Święczkowski, prokurator z Katowic, który stanowisko objął we wrześniu 2006 r. Według źródeł "Gazety" Święczkowski i jego zastępca Grzegorz Ocieczek z końcem października opuszczą ABW i przejdą do Prokuratury Krajowej.
Święczkowski należy do najbardziej zaufanych ludzi ministra Zbigniewa Ziobry. Jego kandydaturę przeforsował minister, bo uznał, że poprzedni szef ABW, Witold Marczuk za słabo zwalczał "układ". Święczkowski spełnił oczekiwania Ziobry - według relacji b. szefa MSWiA Janusza Kaczmarka dostarczał ministrowi materiały operacyjne ABW (m.in. zapisy podsłuchów).
Zabrał się też do zwalczania układu, ale na samym początku spotkała go porażka. Sukces, jakim miało być zatrzymanie przez ABW b. posłanki SLD Barbary Blidy, zamienił się w klęskę. Blida zastrzeliła się, gdy 25 kwietnia do jej domu wkroczyli funkcjonariusze. Po feralnej akcji pojawiły się niezbite dowody, że zatrzymanie Blidy miało być przez Ziobrę wykorzystane propagandowo, zaś ABW przygotowała dla telewizji film pokazujący Blidę wyprowadzaną z domu. Po sprawie Blidy polityczna aktywność Agencji osłabła. Święczkowski przypomniał o sobie dopiero 30 sierpnia, gdy ABW zatrzymała Kaczmarka. Równolegle - razem z CBA - służby kierowane przez Święczkowskiego prowadziły operację przeciwko Ryszardowi Krauzemu, właścicielowi Prokomu i według PiS szefowi "układu", do którego należał Kaczmarek.
Według relacji osób z ABW Święczkowski na kilka dni przed wyborami wykazywał dużą nerwowość. - W czwartek rzucił krzesłem w podwładnego za to, że ten spóźnił się z przesłaniem jakiegoś pisma - mówi jeden z naszych informatorów.
Święczkowski może być nerwowy - będzie jednym z negatywnych bohaterów mającej powstać komisji badającej sprawę śmierci Blidy. A jeśli potwierdzą się informacje, że poza oficjalnym obiegiem wynosił materiały do Ziobry, to może się liczyć z zarzutami o przekroczenie uprawnień. Święczkowski ma zabezpieczoną przyszłość. Zanim został szefem ABW, Ziobro mianował go prokuratorem Prokuratury Krajowej. Na takim stanowisku z wysoką pensją może zostać do emerytury.
Kto obejmie funkcję szefa ABW? Najczęściej wymienia się nazwisko gen. Macieja Huni, usuniętego przez PiS b. wiceszefa ABW, dawnego działacza opozycji i jednego z najzdolniejszych oficerów średniego pokolenia.
W powstałych po WSI Służbie Kontrwywiadu Wojskowego i Służbie Wywiadu Wojskowego oczywiste jest odejście szefa SKW Antoniego Macierewicza. Został posłem i nie może tego łączyć z szefowaniem kontrwywiadowi. Mniej oczywista jest dymisja Marczuka, który kieruje SWW i w opinii ekspertów stara się nieupolityczniać tej służby. Według źródeł "Gazety" SKW czeka weryfikacja: - Na wstępie oddzielimy zawodowych żołnierzy od osób, które Macierewicz pozatrudniał z klucza politycznego - przede wszystkim członków redakcji swojego pisma "Głos", działaczy Ruchu Patriotycznego(partia Macierewicza) i osób, które w 1991 r. pracowały z Macierewiczem w MSW - twierdzi jeden z ekspertów PO.
Źródło: Gazeta Wyborcza