http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Psychologiczna wojna z lekarzami

Judyta Watoła, Katowice
2007-04-17, ostatnia aktualizacja 2007-04-16 20:09

Rząd chce osłabić nasz protest. Skoro lekarze to bandyci, nie trzeba będzie z nimi rozmawiać - mówi Krzysztof Bukiel, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy

ZOBACZ TAKŻE
Wczoraj policja kontynuowała zaczęte w piątek przeszukania w szpitalach. Wszędzie zbierała dokumenty z przetargów z udziałem firmy Johnson & Johnson.

- Byli u nas. Wszystko wydaliśmy - mówi dr Szczepan Bołdys, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Tychach, jednego z dwóch skontrolowanych szpitali na Śląsku. - Tylko czemu właśnie u nas?

Odpowiedź dał wczoraj wiceminister zdrowia Bolesław Piecha (PiS). - Kontrole mają związek z zeszłorocznym spotkaniem, na którym zawiązano koalicję Teraz Zdrowie. Bo tam ujawniono informacje, że firmy farmaceutyczne zamierzają wspierać finansowo pewne działania pracowników ochrony zdrowia, a zwłaszcza lekarzy.

Ale co mogą mieć wspólnego przetargi na sprzęt z "pewnymi działaniami" lekarzy, czyli z zapowiadanymi na maj strajkami o podwyżki? Koalicja Teraz Zdrowie postawiła sobie za cel zwiększenie wydatków na zdrowie. Skupiła i Naczelną Izbę Lekarską, i OZZL, i Stowarzyszenie Przedstawicieli Firm Farmaceutycznych. Na inauguracyjnym spotkaniu był zresztą minister Zbigniew Religa i wicepremier Zyta Gilowska.

Słowa Piechy wszystko wyjaśniły pracownikom tyskiego szpitala. Bo to tu pracuje Maciej Niwiński, szef śląskich struktur OZZL. - W zeszłym roku to na Śląsku strajkowało najwięcej lekarzy. Teraz protest miał być jeszcze szerszy, więc próbuje się nas zastraszyć - mówią. Niwiński: - Mam nadzieję, że to nieprawda.

Krzysztof Bukiel, szef OZZL: - Nie sądzę, że jedno z drugim można tak łatwo powiązać. Nie bronimy zresztą przetargów, bo najkorzystniejsza oferta zwycięża w prywatnej firmie, a w publicznej już niekoniecznie. Działania policji i prokuratury, wypowiedzi przedstawicieli rządu to wojna psychologiczna z lekarzami. I lekarze są zastraszeni. To może mieć wpływ na nasz tegoroczny protest i go osłabić.

- Chcecie lekarzy zastraszyć? Min. Piecha: - Nie. To, co dzieje, wynika z postępów śledztwa.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że z Bukielem chce się spotkać sam premier. Po co? - Żeby strajków nie było - odpowiada nasz informator.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Polskie MSZ wzywa izraelskiego ambasadora

Ambasador Izraela w Polsce musiał tłumaczyć się ze zniszczenia przez izraelską armię beduińskiej studni

Daniel Goldhagen: Cały świat ma krew na rękach

Radykał, idealista, prowokator? Tak widzą kontrowersyjnego politologa z Harvardu jego przeciwnicy. Z najnowszą książką nie pójdzie im tak łatwo

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W środę z ''Gazetą'':