http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Cywile na wojskowych uczelniach

Joanna Barczykowska
2009-10-07, ostatnia aktualizacja 2009-10-07 09:18

Bez munduru, stopnia wojskowego ani spania w koszarach, ale za to z dobrym wykształceniem, unikalnymi specjalnościami i prestiżowym dyplomem. Coraz więcej maturzystów decyduje się na studia na wojskowych uczelniach


fot. Robert Kowalewski / AG
Uczelnie wojskowe cieszą się coraz większym zainteresowaniem, nie tylko wśród przyszłych żołnierzy, ale także wśród cywilów. Przyciąga ich renoma uczelni, dobra kadra, doświadczenie i świetnie wyposażone laboratoria. Część absolwentów wiąże się z korpusem administracyjnym w armii, a inni pójdą w zupełnie inną stronę. Bo uczelnie wojskowe proponują też "normalne" kierunki. Można wybrać historię na Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie czy administrację w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie. Szkoły wojskowe oferują dziś dla cywilów wszystkie rodzaje studiów: licencjackie, magisterskie, inżynierskie, podyplomowe i doktoranckie.

Nie jest jednak łatwo zostać studentem dobrej uczelni wojskowej. Na przykład Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie, która ma renomę jednej z najlepszych uczelni technicznych w Europie, kształci tylko 132 wojskowych i 4153 cywilów. Podobna konkurencja jest na Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni, gdzie o jedno miejsce w zeszłym roku ubiegało się czterech kandydatów. Można odnieść wrażenie, że szkoły wojskowe są coraz mniej wojskowe, a uczy się w nich więcej cywilów niż podchorążych.

Otwarte drzwi

Dzięki dostępności wojskowych uczelni dla cywilów każdy może studiować w szkołach, kiedyś przeznaczonych tylko dla naszych orląt. Dla pierwszoklasistów widok na pewno jest niecodzienny. Na korytarzu można spotkać studentów, w stopniu od kapitana do pułkownika, także z obcych armii. Poza tym studenci uczą się tu unikalnych w skali kraju umiejętności. Cywile po Akademii Obrony Narodowej z pewnością będą specjalistami najwyższej klasy od rozwiązywania sytuacji kryzysowych i zapewnienia bezpieczeństwa kraju. W uczelniach technicznych specjalistyczna (wojskowa) kadra ma doświadczenie w rozwiązywaniu sytuacji kryzysowych, dlatego młodzież, oprócz wiedzy, zyskuje coś nieporównywalnie cenniejszego. Akademia Obrony Narodowej jest kontynuatorką Szkoły Rycerskiej z XVIII wieku, dlatego prestiż studiowania tam jest ogromny. Dostają się tylko najlepsi. Od kiedy uczelnia otworzyła swoje mury dla wszystkich maturzystów, co roku napływa siedem razy więcej podań, niż jest dostępnych miejsc. Wszystko dzięki tej legendzie. - Za rok zdaję maturę. Chcę studiować logistykę i marzę, żeby dostać się na Akademię Obrony Narodowej. Nie dlatego, że kiedyś chcę pracować w wojsku, ale dlatego, że to najlepsza uczelnia. Nauka zarządzania logistycznego w AON znacznie różni się od tego wykładanego na standardowych ekonomicznych uczelniach. Ta wiedza na pewno przyda mi się w dużych korporacjach i organizacjach w przyszłości - mówi Adrian Tomaszczyk, uczeń III LO w Łodzi.

W Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni oprócz kierunków technicznych są również propozycje dla humanistów. Można studiować tam stosunki międzynarodowe, pedagogikę, bezpieczeństwo narodowe i historię. - Mamy również wiele ciekawych specjalizacji. Na miłośników historii czeka specjalność: historia wojskowości i Europy. Te studia na pewno przydadzą się tym, którzy planują pracę w muzeach, archiwach lub stowarzyszeniach zajmujących się rekonstrukcją militariów - mówi komandor podporucznik Wojciech Mundt, rzecznik prasowy AMW w Gdyni.

Podobne kierunki można spotkać w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie. - Mamy dwa kierunki studiów dla cywilów. Są to administracja i bezpieczeństwo narodowe. Jest to oferta dla każdego, kto w przyszłości chce pracować w jednostkach samorządowych i specjalizować się w zarządzaniu kryzysowym. Muszę przyznać, że zainteresowanie jest gigantyczne. Chodzi tu przede wszystkim o naszą wyższość nad tymi kierunkami na zwykłych uczelniach. Dzięki wojskowym patentom nasi absolwenci są lepiej przygotowani - mówi podinspektor Marcin Piotrowski, rzecznik prasowy Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie.

Wojskowe politechniki

Kierunki techniczne dla cywilów dostępne są również w szkołach wojskowych. Taką politechniczną uczelnią, kształcącą cywilów na potrzeby sił zbrojnych oraz gospodarki narodowej, jest Wojskowa Akademia Techniczna im. Jarosława Dąbrowskiego w Warszawie.

Tak samo jak na innych publicznych politechnikach studia dzienne są bezpłatne. Studia techniczne pierwszego stopnia trwają siedem semestrów i kończą się uzyskaniem tytułu zawodowego inżyniera. Następnie inżynier może pójść na studia drugiego stopnia i uzyskać tytuł magistra inżyniera. Wojskowa Akademia Techniczna w swojej ofercie ma bardzo zróżnicowane kierunki kształcenia: budownictwo, chemia, elektronika i telekomunikacja, geodezja i kartografia, informatyka, inżynieria bezpieczeństwa, inżynieria materiałowa, lotnictwo i kosmonautyka, mechanika i budowa maszyn oraz mechatronika. Podobnie jak na innych państwowych uczelniach, funkcjonuje tu system punktów kredytowych ECTS, umożliwiający studentom realizację części studiów w innych uczelniach państwowych i zagranicznych. Tak samo możliwa i popularna jest wymiana Erasmus.

Podobna oferta dostępna jest na Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni. Można tu studiować: nawigację, informatykę, oceanotechnikę, mechanikę i budowę maszyn, automatykę i robotykę oraz mechatronikę. - Po niektórych kierunkach cywilnych, jak na przykład nawigacji, absolwenci uzyskują tytuł oficerów wachtowych. Mogą potem zostać oficerem statku handlowego lub pasażerskiego - mówi komandor podporucznik Wojciech Mundt z AMW w Gdyni.

To, że cywile tak licznie i chętnie wybierają wojskowe politechniki, świadczy o ich wysokim poziomie i renomie. - Akademia Marynarki Wojennej jest marką samą w sobie, dlatego z roku na rok coraz więcej młodych ludzi chce tu studiować, a mamy do tego możliwości. Świetnie wyposażone laboratoria, najnowocześniejsze w Polsce symulatory i kadra naukowa na najwyższym poziomie. To przyciąga studentów - mówi Mundt.

W zdrowym ciele zdrowy duch

Uczelnie wojskowe nawet cywilów nie oszczędzają w ćwiczeniach i sporcie. Każdy student musi mieć dobrą sprawność fizyczną. - Mamy tzw. mięso, czyli zestaw ćwiczeń podstawowych. Na pewno jest tego dużo więcej niż na normalnych uczelniach. Poza tym każdy student standardowo wybiera dyscyplinę sportową, może to być koszykówka, pływanie albo siłownia, dla kobiet jest np. aerobik. To jest uczelnia wojskowa, dlatego rygor ćwiczeniowy nie omija także cywilów. Ale to zaprocentuje zdrowiem w przyszłości - komentuje Mundt.

Joanna Barczykowska

Czytaj także

Czy studia humanistyczne rzeczywiście są łatwiejsze?

Jak zdobyć kredyt studencki?

  • 1
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Ostatni akt ACTA

Po zapowiedzi manifestacji w 60 miastach Niemiec w piątek gruchnęła nieoficjalna wiadomość, że niemiecki rząd zrezygnował z podpisania ACTA!

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W sobotę z ''Gazetą'':

  • Wysokie Obcasy