Barack Obama wygłosił przemówienie do ponad 120 tys. swych zwolenników zgromadzonych w parku Granta w Chicago. - Byłem kandydatem na najwyższe stanowisko w kraju, który tak kocham. A teraz pozostaję sługą tego kraju. Będę prezydentem wszystkich Amerykanów - mówił Obama, który zdecydowanie wygrał wybory prezydenckie z Johnem McCainem.
Tłum kilka razy powtarzał "Yes, we can" ["Tak. Potrafimy"], kiedy prezydent elekt zapowiadał budowę "nowej gospodarki" oraz "przebudowę przywództwa" na świecie. - Dowiedliśmy, że prawdziwa siła naszego kraju płynie nie z bogactwa, lecz z naszych ideałów - demokracji, wolności, nadziei - przekonywał Obama. Nawiązując do historycznego wyboru pierwszego czarnoskórego prezydenta USA mówił, że nie był "najprawdopodobniejszą" kandydaturą na prezydenta USA. - Nie zaczynaliśmy od wielkich pieniędzy oraz wielkiego poracie. Moja kandydatura nie powstawała w salonach Waszyngtonu - mówił.
To na jego wiece przychodzą rekordowe tłumy, magazyny z nim na okładce notują wzrosty sprzedaży o kilkadziesiąt procent, to książki jego i o nim - zarówno te chwalące go pod niebiosa, jak i krytyczne - są na listach bestsellerów. Kim naprawdę jest Barack Obama?