- Będziecie strajkować, ale nie dostaniecie więcej pieniędzy - powtórzył po raz kolejny lekarzom minister zdrowia Zbigniew Religa. W sobotę w Kielcach uczestniczył w inauguracji świętokrzyskiej edycji Polskiego Projektu 400 Miast - jednego z największych programów prewencji zawałów serca i udarów mózgu realizowanych w Europie. Minister potwierdził informacje sobotniej "Gazety": Ministerstwo przygotowuje plan awaryjny na wypadek strajku, licząc się z tym, że szpitale mogą przestać przyjmować pacjentów. NFZ będzie podpisywał dodatkowe kontrakty z tymi placówkami, które do strajku nie przystąpią. - Jeśli ktoś nie wypełnia kontraktu, nie dostaje pieniędzy. Ponieważ te pieniądze są nieużyte, zostaną przeniesione do szpitali niestrajkujących - wyjaśnił Religa. Jednak zdaniem ministra zdrowie pacjentów nie jest w niebezpieczeństwie. Powtórzył, że w tym roku nie będzie żadnej podwyżki dla lekarzy. Dodał, że nie będzie się również osobiście angażował w tę sprawę, bo wie, że pieniędzy w budżecie nie ma.
Źródło: Gazeta Wyborcza