Laureatem nagrody literackiej NIKE 2001 został Jerzy Pilch za powieść "Pod Mocnym Aniołem"
Pilch po mistrzowsku gra z tradycją powieści pijackiej, dowodząc jak autokreacja alkoholika bliska jest opowiadaniu siebie przez pisarza - mówiła przewodnicząca jury prof. Maria Janion.
Laureatem nagrody literackiej NIKE 2001 został Jerzy Pilch za powieść "Pod Mocnym Aniołem" Pilch po mistrzowsku gra z tradycją powieści pijackiej, dowodząc jak autokreacja alkoholika bliska jest opowiadaniu siebie przez pisarza - mówiła przewodnicząca jury prof. Maria Janion.
Piąty finał Nagrody Literackiej NIKE miał oprawę godną jubileuszu. Sobotnia gala w Teatrze Stanisławowskim w warszawskich Łazienkach zgromadziła wielu wybitnych przedstawicieli świata kultury, nauki i polityki. Niecodziennie wyglądał już sam zabytkowy gmach, iluminowany żółto-zielonym światłem i prowadząca do niego aleja, oświetlona lampkami. Uroczystość rozpoczęli twórcy i fundatorzy NIKE. - Chcieliśmy, żeby była to nagroda, która pokaże, że młody polski kapitalizm może w sposób odpowiedzialny i stabilny finansować polską kulturę - wspominała Henryka Bochniarz, prezes firmy Nicom Consulting. - Są narody, które wymyślają swoją literaturę oraz literatury tworzące swoje narody. Myślę, że jesteśmy tacy, jak polska literatura - mówił redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" Adam Michnik. Nike to wyraz hołdu dla polskiego piśmiennictwa, które było strażnikiem wartości najbardziej istotnych. Wierzę, że polska literatura pozwoli nam zwyciężyć w sporze z tym, co nikczemne, że raz jeszcze w Polsce, dzięki polskiej literaturze zwycięży to, co dobre. Po zaprezentowanej na telebimie wypowiedzi Niny Terentiew, szefowej telewizyjnej Dwójki, która odparła, że książka jest dla niej "odtrutką na truciznę telewizji" atmosfera zrobiła się jeszcze bardziej sielska. Ciepłych słów nie szczędził NIKE prezydent Aleksander Kwaśniewski, który co roku uczestniczy w uroczystości a tym razem po raz pierwszy wygłosił przemówienie. - Okazało się, że można stworzyć nagrodę, która przywraca literaturę do szerokiej świadomości społecznej. Nagroda przypomina, że warto czytać książki - powiedział prezydent. Tadeusz Różewicz, laureat ubiegłorocznej edycji, którego wypowiedź zaprezentowano na telebimie, z humorem wytłumaczył swoją nieobecność faktem, że ciało jubilata nie jest ciałem modelki czy kulturysty więc "nie ma się z czym pchać na afisz". Przesłał zebranym wiersz "Tajemnica wiersza". - Piszę do Was te słowa w chwili ciężkiej i mrocznej dla tej małej błękitnej kuleczki, ziemi, która tak pięknie wygląda (z daleka), w oczach kosmonautów - mówił poeta. Są prorocy, którzy mówią, że wojny będą zawsze, są inni, którzy wierzą, że ludzkość dojrzeje do miłości, do tego najważniejszego "przykazania": "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego". W duszy każdego człowieka w jego sercu i myślach zamieszkuje Kain i Abel. Wierzę, że kiedyś te dwie natury, te dwa elementy połączą się w nowe stworzenie, w nowego Człowieka , godnego tej nazwy. Temperatura na sali sięgnęła zenitu, kiedy na scenie pojawiła się prof. Maria Janion, przewodnicząca jury. Ogłoszeniu werdyktu, przyznającego NIKE 2001 Jerzemu Pilchowi za książkę "Pod Mocnym Aniołem", towarzyszyły owacje. - Powieść Pilcha wpisuje się w narodową spirytiadę, polską literaturę o piciu - czytała uzasadnienie decyzji jury prof. Janion. Pilch po mistrzowsku gra z tradycją powieści pijackiej, dowodząc jak autokreacja alkoholika bliska jest opowiadaniu siebie przez pisarza. W ten sposób powieść Pilcha staje się aktem wiary w literaturę. Wspaniały styl deliryczno-barokowy oddaje doświadczenie uzależnienia, wykluczenia, samotności i pokonywania jej przez miłość. Powieść Pilcha otwiera na myślenie o nowych zadaniach literatury jako (...) i terapii. Jego pisarstwo darzy radością czytania. Sam laureat skomentował werdykt z właściwym sobie humorem: - Nagrody nie zawsze są wymiernym wskaźnikiem sukcesu, trzeba z nimi bardzo uważać, przytoczę przykład: pisarzami którzy mieli na mnie ogromny wpływ są Płatonow i Schulz. Może nie wszyscy pamiętają tę historię, ale w 1934 roku Schulz był nominowany do nagrody Wiadomości Literackich, przegrał jednak z nieznanym dziś nikomu poetą Wojciechem Bąkiem. Odbierając nagrody trzeba o takich przypadkach pamiętać, choć mam nadzieję, że tym razem tak nie będzie.