Matka i córka opowiadają, jak trudno jest pogodzić się ze wiadomością, że ich były mąż i ojciec jest gejem >> Jasiek jest synem Zosi i moim - mówi Maria. - W jaki sposób? - pytam. - W taki, że własnoręcznie zrobiłam go mojej dziewczynie - odpowiada.
Scenariuszy na zapłodnienie Zosi było sześć.
Zosia prześpi się z mężczyzną nieświadomym, o co chodzi.
Zosia prześpi się z mężczyzną, który będzie wiedział, o co chodzi.
Zosia prześpi się z mężczyzną w obecności Marii i on nie będzie wiedział, o co chodzi.
Zosia prześpi się z mężczyzną w obecności Marii i będzie wiedział, o co chodzi.
Zosia zostanie zapłodniona spermą od anonimowego dawcy.
Zosia zostanie zapłodniona spermą dawcy, którego dziewczyny będą znały i którego wybiorą sobie same.
Pierwsze cztery scenariusze odpadły, bo Maria i Zosia uznały, że po pierwsze, naruszą ich wewnętrzną zasadę wyłączności, po drugie, byłoby to niczym innym jak instrumentalnym wykorzystaniem mężczyzny.
Piąty scenariusz odpadł, bo po pierwsze, polskie kliniki leczenia bezpłodności odmawiają lesbijkom prawa do korzystania z banków spermy, po drugie, Maria i Zosia nie chciały, by ich dziecko miało anonimowego ojca.
Maria: - I tak w przyszłości będziemy musiały włożyć duży wysiłek w opowiedzenie dziecku, skąd się wzięło. Nie chciałyśmy, by dodatkowo zmagało się ze świadomością, że jest z banku spermy.
Zosia: - Postanowiłyśmy, że Jasiek musi mieć możliwość poznania ojca. Że to może być kiedyś dla niego ważne.
Maria: - Jest jeszcze jeden element. Mam dwóch chłopców z poprzedniego związku z mężczyzną. Oni mają ojca. Chciałyśmy, żeby chłopcy mieli spójną wizję świata, która polega na tym, że jest tata i nie ma dziecka, które by się wzięło znikąd. Nie chciałyśmy, żeby Jaś był w tym względzie poszkodowany. Dlatego zwyciężył szósty scenariusz.
Maria Siedzę w kawiarni i czekam na Marię.
Wiem o niej tyle, że ma prawie 40 lat, tytuł magistra matematyki i prawo jazdy. Wiem, że osiem lat temu rozwiodła się z mężczyzną, z którym ma dwóch synów. Wiem, że niedawno pracowała jako nauczycielka w jednym z poznańskich liceów.
Maria podchodzi i siada przy stoliku.
Jest niewysoka, drobna. Ma krótkie jasne włosy i usta pomalowane czerwoną szminką. Puder, którego używa, musi zawierać małe świecące drobinki. Cały czas błyskają na policzkach Marii.