Co Pani mówi ludziom, którzy chcą adoptować dziecko?
Że muszą się sto razy zastanowić, zanim to zrobią! To decyzja na całe życie. Koniecznie wspólna, przemyślana decyzja obojga małżonków, a nie sytuacja, że jedno z nich ustępuje drugiemu, bo chce mu zrobić przyjemność. Dziecko nie może być prezentem!
Bierzemy pod uwagę możliwości materialne przyszłych rodziców, ale zgoda na adopcję musi przede wszystkim uwzględniać ich gotowość pokochania cudzego dziecka. Niektóre bezdzietne małżeństwa marzą o dziecku, bo ono zaspokoi ich potrzeby, poprawi poczucie własnej wartości albo ożywi związek. Ale muszą pamiętać, że dziecko ma także swoje potrzeby, swoją - bardzo często traumatyczną - przeszłość, z którą musi się uporać.
Zgłaszającym się do nas małżeństwom najczęściej wszystko jedno, jak dziecko wygląda, jakich miało biologicznych rodziców, nie zniechęcają ich jego kłopoty emocjonalne. Ale zdarzają się ludzie, którzy mówią nam: chcemy małą dziewczynkę, najlepiej blondynkę z niebieskimi oczami i z inteligenckiej rodziny. Tym zdecydowanie odradzamy, bo to nie jest konkurs piękności. Przyszli rodzice muszą akceptować dziecko takim, jakie jest.
Z moich obserwacji wynika, że ludzie wykształceni mają większe oczekiwania wobec dziecka. Nie mają kłopotów materialnych, są spełnieni zawodowo, ale czują się "niepełnowartościowi", bo nie mają własnego potomka. Często przerzucają swoje ambicje na przybrane dziecko. Im więcej tych ambicji, tym większe ryzyko rozczarowania.
Zdarza się, jak w przypadku przybranych rodziców Krzysia, że rodzi się kolejne dziecko. Czy adoptowane przestaje być potrzebne?
To stereotyp. Stosunek rodziców do przybranego dziecka po urodzeniu własnego i relacje między rodzeństwem mogą być dobre. Pod warunkiem że rodzice podjęli przemyślaną decyzję i są przygotowani do takiej sytuacji.
Jak się ich przygotowuje?
Wszystkie ośrodki adopcyjne mają podobną procedurę pracy z przyszłymi rodzicami. Odwiedzamy ich w domu, rozmawiamy, staramy się poznać relacje między małżonkami, zrozumieć, dlaczego chcą wziąć dziecko - w ten sposób stawia się diagnozę psychologiczną i pedagogiczną. Przeprowadzamy wywiad środowiskowy. Potem rodzice biorą udział w specjalnych warsztatach (jest ich około dziesięciu), gdzie dowiadują się, skąd się biorą dzieci do adopcji, jaka jest ich sytuacja prawna, rodzinna, zdrowotna. Rozmawiamy też o samej adopcji, np. kiedy i w jaki sposób powiedzieć dziecku o jego pochodzeniu. Spotykamy się z rodzinami, które już mają adoptowane dzieci i mogą podzielić się swoim doświadczeniem. Z przyszłą rodziną adopcyjną pracuje wiele osób. Cała procedura trwa około dziewięciu miesięcy. Jak ciąża
Źródło: Wysokie Obcasy