http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jak leczyć kobiece schorzenia?

Magdalena Środa
2011-07-13, ostatnia aktualizacja 2011-07-13 12:01

W Kongresie Kobiet Prawicy (który odbył się w ostatnią sobotę) najważniejsze jest to, że się zebrał. Gdy kobiety się organizują, to z reguły po to, by zmienić swoją sytuację. Jeśli chcą ją zmienić, to dlatego, że mają świadomość, że jest źle, i wiarę w to, że coś można i powinno się zrobić

Magdalena Środa
fot.
Magdalena Środa
ZOBACZ TAKŻE
Najczęściej zbierają się więc feministki lub przedstawicielki partii, które mają na sztandarach wypisane hasła: "Postęp", "Równość", "Kobieta to też człowiek", "Demokracja bez kobiet to połowa demokracji". Postępowe kobiety chcą równych praw, równej z mężczyznami wolności i możliwości decydowania o własnym życiu, równego dostępu do władzy i dobrobytu oraz równego szacunku.

Czego chcą kobiety prawicowe i po co się zbierają bez mężczyzn? Prawica nie chce wszak postępu. Pragnie najczęściej zachowania status quo lub powrotu do czasów złotego wieku, czyli społeczeństwa, w którym wszystko było na swoim miejscu, jak Bóg przykazał. Społeczeństwa, w którym mężczyzna był wodzem, kapłanem, przywódcą lub magiem (o takich tradycyjnych rolach mężczyzn informuje nas jeden z prawicowych podręczników "Przygotowania do życia w rodzinie"), a kobieta była "jego zapleczem", czyli żoną, matką, kochanką, ewentualnie zakonnicą.

I - niezależnie od roli - zawsze "piękną" (notabene hasłem Kongresu Kobiet Prawicy jest: "Polska jest najpiękniejsza w Europie", co brzmi bardzo dziwnie, bo wszak wymóg piękności wobec kobiet sprowadza je najczęściej do funkcji dekoracyjno-seksualnych, które kobiety rzeczywiście pełniły przez setki lat w tradycyjnym społeczeństwie, czyż jednak PiS chciałby, by Polska odgrywała w Europie taką właśnie rolę?).

Prawica trąbi o wartości "świętej rodziny", to znaczy takiej, w której panuje hierarchiczny porządek, gdzie mama wychowuje, gotuje, sprząta, rodzi, a tata zarabia, robi karierę i cieszy się społecznym uznaniem ("światem kobiety jest jej serce, sercem mężczyzny jest cały świat" - informuje nas ten sam prawicowy podręcznik, a nie ma innych).

Jeśli "święta rodzina" jest nie święta, bo tata pije i bije, to i tak zachowuje swoją "świętość" i nie wolno jej rozbijać (siostra Maksymiliana, główna prawniczka Episkopatu, powiedziała mi kiedyś, że jedynym dopuszczalnym sposobem walki z przemocą w rodzinie są modlitwa i posty). Trudno więc na gruncie prawicowym walczyć z przemocą, o co apelował prezes Kaczyński na Kongresie, bo aby to zrobić, trzeba uznać, że kobieta oraz dziecko mają swoje własne prawa (do bezpieczeństwa i szczęścia) i że są one ważniejsze niż prawo "świętej rodziny" do trwania. A prawica uznać tego nie może.

Prawica ceni tradycję, religię i chyli czoła przed Kościołem. PiS widzi dodatkowo uosobienie wszystkich tych wartości w nauczaniu ojca Rydzyka. A tam nie ma miejsca na kobiety samodzielne. Ojciec Rydzyk ceni przecież posłuszeństwo, hierarchię, modlitwę i duże pieniądze. Nawet prezydentowa Maria Kaczyńska została potraktowana jako wiedźma, gdy tylko zajęła się tak zwaną kwestią kobiecą. Bo kobieta zgodnie z wolą Boga, ojca Rydzyka i prezesa Kaczyńskiego niezależną nie może być.

Może więc Kongres Kobiet Prawicy miał na celu wyłącznie ukazanie kobiecego posłuszeństwa prezesowi? Prezes obiecał wszak kobietom, że jak PiS dojdzie do władzy, to osadzi w więzieniach wszystkich agresywnych mężów, zabroni "spotkań integracyjnych", na których dochodzi do molestowania, da "rodzinom mieszkania" (ta oferta pomija samotne matki oraz żony sprawców przemocy, którzy za rządów PiS będą odbywali długoletnie wyroki) oraz wyleczy kobiety ze wszystkich "kobiecych" schorzeń i dolegliwości (prezes nie precyzował jakich), dzięki wynalazkowi jakiegoś znajomego lekarza.

Może więc warto okazać takie posłuszeństwo? Zwłaszcza że na pewno nie ma ono nic wspólnego z feminizmem. Nic.

Magdalena Środa, filozof, etyk

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 5
  • 2
  • 4
  • 5
  • 24 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    65 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':