http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Polityczne, wakacyjne roszady

Magdalena Środa
2010-08-10, ostatnia aktualizacja 2010-08-13 16:47

W bólach i walkach, niestety, nie zawsze intelektualnych, rodzi się nowa mapa polityczna Polski. Przede wszystkim radykalizuje się SLD. Można powiedzieć: budzi się z wieloletniego religijnego snu.

Magdalena Środa
fot.
Magdalena Środa
ZOBACZ TAKŻE
Nie jest bowiem prawdą, jak mówił poseł Wenderlich (SLD), przed spotkaniem na pl. Konstytucji, że to PO i PiS "wciągnęły świat religii w obszar życia publicznego". Religię w obszar życia publicznego wciągały wszystkie partie bez wyjątku. Wciągały ją do szkół, do instytucji i gmachów publicznych, do szpitali, do mediów, do parlamentu, na ulice. Premierowie i prezydenci wszelkich opcji wieszali krzyże (a na pewno ich nie ściągali, jak ten w Sejmie), całowali biskupów w pierścienie, chodzili na msze, jeździli do Watykanu i marzyli, by choć raz przejechać się papamobile (zwyczaj ten wprowadził, jak wiemy, lewicowy prezydent Aleksander Kwaśniewski). Niemal wszyscy uznawali, że ograniczanie praw kobiet przez religię katolicką jest słusznym "kompromisem politycznym". I chyba nikt z ważnych polityków lewicowych (prócz Izy Jarugi-Nowackiej) nie protestował przeciwko temu, że tak potężna instytucja jak Kościół pozostawała (i pozostaje) nie tylko poza wszelką kontrolą finansową, ale i ponad prawem (Kościół nie płaci podatków). Może teraz zacznie się to zmieniać. Choć nie będzie łatwo przywrócić normalność, bo Kościół cywilizacyjną zasadę rozdziału Kościoła od państwa traktuje jako wymysł "liberalno-marksistowsko-komunistyczny" (wywiad z abp. Michalikiem, "Rzeczpospolita", 10.08), co nie przeszkadza mu w korzystaniu ze wszystkich innych cywilizacyjnych dóbr.

Zmiana linii politycznej SLD to jednak nie wszystko. Wyłania się nowa formacja polityczna, która stawia na liberalizm światopoglądowy. Bardzo nam tego brakowało. Liberalizm ekonomiczny jest faktem, natomiast ideologicznie wszystkie tak zwane liberalne partie tkwią w okowach XIX-wiecznego patriarchalnego, prymitywnego tradycjonalizmu. Rodzący się właśnie "Ruch" Janusza Palikota (zob. Ruchpoparciapalikota.pl) ma to zmienić. I to dość radykalnie. Zmian nie należy się jednak spodziewać w PO, Palikot musi z PO wyjść i wyjdzie, bo nikt nie będzie miał odwagi go tam zatrzymać. W partii Donalda Tuska albo zwycięży opcja Jarosława Gowina, która ideologiczne jeszcze bardziej zbliży Platformę do środowisk kościelnych (uważam, że Tusk mógłby na znak pełnego przymierza wymienić minister Radziszewską na abp. Michalika, poglądy mają te same), albo Gowin założy własną partię, która z pewnością zainteresuje wielu bogobojnych członków PiS. I powstanie nowy PoPiS, być może z siedzibą w Częstochowie.

Partia PiS też się radykalizuje, eliminując spośród swoich zwolenników wszystkich tych, którzy myślą inaczej niż Kaczyński, a właściwie wszystkich tych, którzy w ogóle myślą. Proces ten idzie tak szybko, że w ogóle nie wiadomo, dokąd zaprowadzi partię PiS. Sądzę, że donikąd.

Na ważną pozycję wybija się Antoni Macierewicz, który o ile nie zostanie szybko zneutralizowany przez Jarosława Kaczyńskiego, też założy partię (o jakiejś wdzięcznej nazwie "Lustratorzy Polscy", "Obóz Narodowego Patriotyzmu" etc.) złożoną z "obrońców krzyża" i członków swojej komisji. Połączy ich nie tyle program, ile mentalność.

Rewolucyjne zmiany szykuje także PSL. Wkrótce nastąpi tam rewolucyjna wymiana przywódców, to znaczy pokonanego prezesa Pawlaka na młodzieńczego Janusza Piechocińskiego, dzięki czemu wkrótce już nikt nie będzie o PSL słyszał. Mam nadzieję, że świetne kobiety z PSL na zgliszczach starej partii założą nową ("PSL-kobiety"), dzięki czemu partia miałaby szansę stanąć na nogach.

Gorąco oczekiwane są też ruchy w środowiskach kobiecych. Bo - jak powtarzam od wielu lat - w polityce miały już miejsca wszystkie zmiany. Teraz potrzeba nam zmiany płci.

  • 17 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    89 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':