Daniel Stel TVN24 - Panie premierze Krzysztof Rutkowski opuścił więzienie i ujawnił taśmę z nagraniem rozmowy byłego asystenta pana premiera Leppera z Jędruchem, znanym z afery w Koloseum i z tej taśmy wynika, że pan panie premierze, pana brat, pan wicepremier Lepper i pan były premier Buzek otrzymali pieniądze od pana Jędrucha, czy pan to potwierdza czy nie.
- Nie tylko tego nie potwierdzam, ale stwierdzam, że nigdy w życiu pana Jędrucha nie widziałem na oczy, nigdy od nikogo w jakichkolwiek okolicznościach innych niż wypłacanie mi wynagrodzeń nie otrzymałem żadnych pieniędzy. To jest jakaś prowokacja i sądzę, że nie mająca tylko charakteru działania indywidualnego. No chodzi po prostu o to żeby ochronić tych, którzy dzisiaj są rzeczywiście zagrożeni, zagrożeni działaniami wymiaru sprawiedliwości, żeby podważyć zeznania świadków, bo skoro jedni kłamią no to inni mogą kłamać. Taki, jak sądzę, jest cel całej tej operacji.
DS.: Jeszcze jedno pytanie, panie premierze dwaj sędziowie Trybunału Konstytucyjnego zostali wykluczeni, czy to dobrze, czy źle?
- To jest decyzja Trybunału, dokładnie prezesa Trybunału. Nie wiem czy to było rozważane także przez cały skład i ja w tej chwili się nie będę w tej sprawie wypowiadał.
Moje przekonanie jest takie, może dodam jednak, ale to jest przekonanie czysto indywidualne jako obywatela i prawnika - w tym momencie nie ma warunków prawnych do rozważania pytań związanych, przez Trybunał, pytań związanych z postawionym przez SLD wnioskiem.
Dlaczego? Dlatego, że każdy z sędziów mógłby podlegać jakimś zarzutom. Oczywiście to nie oznacza, że ja kogokolwiek o cokolwiek posądzam, ale w moim przekonaniu najpierw sędziowie się powinni zlustrować a dopiero później powinno nastąpić rozstrzygnięcie tej kwestii. Ale to jest mój pogląd czysto indywidualny.
Panie premierze w Krakowie ma być szczyt energetyczny i teraz prezydent Putin zaprosił prezydenta Kazachstanu do siebie, prezydent Kazachstanu ma nie przyjechać do Krakowa, jak pan ocenia tą sytuację, czy to jest jakieś działanie antyszczytowe, polskie?
- Panie redaktorze, od początku właściwie było wiadomo, że nie przyjedzie, natomiast w tej chwili widać, jak ważna jest ta konferencja. Jeżeli prezydent Putin jedzie specjalnie do Kazachstanu po to żeby można powiedzieć, no poprzez własną obecność powstrzymywać prezydenta Nazarbajewa, który zresztą telefonicznie ma brać udział w konferencji, to pokazuje, jak skuteczną politykę prowadzimy, jak ważne podejmujemy decyzje i jak wielkim błędem było to, że w poprzednich latach takiej polityki nie prowadzono.
Panie premierze, pytanie o pomysł Młodzieży Wszechpolskiej, wysłała list do Benedykta XVI z zapytaniem, czy na posłów, którzy głosowali przeciwko wprowadzeniu ochrony życia w konstytucji, czy na tych posłów można nałożyć ekskomunikę, pan w tym głosowaniu się wstrzymał, czy obawia się pan ekskomuniki?
- Nie obawiam się ekskomuniki i uważam, że to jest nadużycie, moralne nadużycie. No nie pierwszy raz się spotykamy z czymś takim. To jest bardzo smutne, tyle mogę powiedzieć, ale mamy takich koalicjantów, jakich mamy. Inni, z którymi chcieliśmy zawrzeć koalicję i dawaliśmy im znakomite warunki, nie tylko tej koalicji nie chcieli, ale rozpoczęli na nas taki atak, jakiego dotąd w polskiej polityce nie było. Podnieśli poziom agresji w polskiej polityce na niebywały po prostu poziom, zresztą nie oni jedni, no w tej chwili we Francji mamy do czynienia z podobnym zjawiskiem. Dla niektórych jest tak demokracja jest dobra wtedy, jak oni wygrywają. Jeżeli nie wygrywają to wtedy demokracja jest niedobra. Tyle mogę w tej sprawie powiedzieć.
Jeszcze, jak mogę wrócić do spraw lustracji, otóż SLD proponuje żeby nie było oświadczeń lustracyjnych a teczki wszystkie trafiły do Internetu, co pan na to panie premierze?
- Ja sądzę, że powinniśmy w razie negatywnej decyzji Trybunału Konstytucyjnego, to znaczy w razie uznania, że ta ustawa jest sprzeczna z konstytucją, podjąć jakąś decyzję radykalną, ale jaką dokładnie trudno mi w tej chwili powiedzieć. Na pewno nie powinny trafiać do Internetu, czy w ogóle do jakiegoś innego mechanizmu, który prowadzi do pełnego ujawnienia dane dotyczące spraw osobistych. Ja od razu podkreślam, moja teczka jest w Internecie, teczka mojego brata jest w Internecie, teczki wszystkich polityków bardziej dzisiaj znaczących są w Internecie, więc to nie chodzi o nasze własne interesy, natomiast wiem, że w tych teczkach jest wiele prawdy, ale także nieprawdy w sprawach intymnych i w związku z tym ujawnienie tego byłoby wielką krzywdą dla wielu ludzi. Natomiast te inne dane powinny być ujawnione. W żadnym razie nie powinno być tak żeby te sprawy zostały ukryte. One są smutne. Dzisiejsza prasa opisuje przypadek wielkiego, polskiego artysty, mówię o Tomaszewskim, który dał się widocznie złamać, ale ta smutna prawda też powinna być ujawniona.
Tomasz Kubaszewski "Gazeta współczesna" - jeżeli referendum zostanie wygrane w sprawie obwodnicy Augustowa czy może pan zapewnić mieszkańców tego miasta, że ta obwodnica będzie budowana?
- No z całą pewnością będzie budowana, chociaż czkają nas różnego rodzaju zabiegi przed organami Unii Europejskiej. Od tego nie uciekniemy, ale sądzę, że to będzie bardzo poważny argument do tego żeby przekonać, że ta obwodnica może biec wyznaczoną trasą, a więc, że ta budowa może być przeprowadzona szybko, bo przecież to chodzi o tempo i o cenę, o to żeby tempo było szybkie, a cena możliwie najniższa, chociaż jesteśmy zdecydowani na budowę nad Doliną Rospudy mostu zawieszonego, tak żeby w ogóle nie tknąć tych bagien i on będzie o 300 milionów droższy, ale to jesteśmy gotowi zrobić żeby nikt nie mógł twierdzić, że cokolwiek będzie zakłócone, chociaż według tych danych to ja mam to Dolina Rospudy w sensie przyrodniczym nie stanowi żadnego ewenementu i w gruncie rzeczy to jest wszystko o nic, ale dla ostrożności to mówię.
Czy dobrze zrozumiałem, jeżeli Trybunału Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości będzie negatywne to rząd ... będzie budował obwodnicę?
- Panie redaktorze powiedziałem, że musimy wyjaśnić, no jeżeli będzie negatywne to będziemy musieli szukać innego wyjścia, podlegamy orzeczeniom tego sądu i od tego nie uciekniemy.