http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"Piotruś łamigłówka" również musi się zlustrować

Adam Zadworny
2007-04-13, ostatnia aktualizacja 2007-04-12 21:56

Właśnie wysłaliśmy oświadczenia lustracyjne wydawcom "Małego filatelisty" i "Małego esperantysty" - mówi sędzia Zbigniew Ciechanowicz z Sądu Okręgowego w Szczecinie

ZOBACZ TAKŻE
Pani Elżbiecie Kruber z malutkiej zachodniopomorskiej wioski Wieńkowa listonosz przyniósł we wtorek aż dziewięć kopert z napisem "Oświadczenie lustracyjne".

We wszystkich ta sama urzędowa treść zakończona słowami: "Za niezłożenie, lub niezłożenie w terminie, oświadczenia lustracyjnego ustawa przewiduje pozbawienie funkcji publicznej".

- Aż ciśnienie mi skoczyło - mówi pani Kruber, która jest emerytką i nie pełni żadnych funkcji publicznych. - Nigdy nie przyszło mi do głowy, że mogę być lustrowana. Zaczęłam czytać druk, który powinnam wypełnić. A tam: "agent", "rezydent", "tajny współpracownik" i "kontakt operacyjny". Dlaczego ja?!

Pani Kruber od dziecka lubi łamigłówki, ale z tą nie mogła sobie dać rady. Z pomocą przyszedł syn, który zauważył, że w sądowym piśmie wśród różnych paragrafów przywołane jest prawo prasowe.

- Chodzi o "Piotrusia łamigłówkę", mamo - orzekł syn Piotr, od którego imienia pochodzi tytuł periodyku.

W latach 90. pani Kruber jako jednoosobowa firma wydawała pisemko dla dzieci (wcześniej zaś jako inżynier rolnictwa i pedagog zarazem pracowała w PGR, miała własną ziemię rolną, uczyła w szkole matematyki).

Cała treść "Piotrusia łamigłówki" to krzyżówki, rebusy i zgadywanki dla raczej małych czytelników. Pytania z krzyżówki: "Przeciwieństwo złego" albo "Po jesieni". Z powodu kłopotów finansowych Kruber wyrejestrowała działalność wydawniczą w 2001 r. Teraz pomaga dzieciom ze swojej wsi w matematyce.

- W tych dniach wyślemy około 800 pism podobnych do tego, jakie otrzymała pani Kruber. Także do pisemek osiedlowych, kościelnych, hobbystycznych - mówi sędzia Zbigniew Ciechanowicz z I Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Szczecinie.

Z ustawy lustracyjnej wynika, że to właśnie sądy okręgowe jako tzw. organy rejestracyjne dla pism i czasopism muszą wezwać wydawców do poddania się lustracji. Ustawa nie precyzuje jednak pojęcia "wydawcy", więc lustrować muszą się wszyscy z sądowego rejestru. - Właśnie wysłaliśmy oświadczenia lustracyjne wydawcom "Małego filatelisty" i "Małego esperantysty" - mówi sędzia Ciechanowicz.

Sędzia Elżbieta Zywar, rzecznik prasowy szczecińskiego sądu: - Opieramy się wyłącznie na danych zawartych w rejestrze. Jeśli nie są one aktualne, nie jest to wina sądu, ale osób, które nie dopełniły obowiązku złożenia wniosku o wykreślenie tytułu z rejestru.

Sędzia Ciechanowicz tłumaczy, że stąd przypadki takie jak pani Kruber. Przyznaje również, że do sądu dzwoni wiele zbulwersowanych osób, które coś wydają bądź wydawały i z tego powodu muszą się teraz zlustrować.

Dlaczego jednak Kruber dostała aż dziewięć wezwań lustracyjnych? Prawdopodobnie sąd nie wiedział, na jaki dokładnie adres je wysłać, więc próbował różnych wariantów. Np. nazwę jej wsi na jednym z pism potraktowano jako nazwę ulicy w Policach (podszczecińska gmina, na której terenie leży Wieńkowa).

W sądzie tłumaczą to zamieszanie "akcją korespondencyjną na niespotykaną skalę". W ciągu półtorej doby I Wydział Cywilny Sądu Okręgowego w Szczecinie wydał miesięczny budżet na korespondencję. - A czeka nas jeszcze zebranie oświadczeń lustracyjnych i przesłanie ich do biura lustracyjnego IPN - mówi sędzia Ciechanowicz.

Elżbieta Kruber nie zamierza wypełniać oświadczenia lustracyjnego. - Ja nie byłam ani OZI, ani "skrzynką". Całą akcję lustracyjną uważam za bezsens. Nie wyobrażam sobie życia poza Polską, ale przyznam, że obecne czasy, pełne zaciekłości i nienawiści, mnie przerażają - podkreśla była wydawca "Piotrusia łamigłówki". Obawia się jednak, że jak wieść o jej lustracji się rozniesie, ludzie mogą różnie myśleć.

Sądy w całej Polsce wysyłają obecnie dziesiątki tysięcy oświadczeń lustracyjnych skierowanych do wydawców.

ŹRÓDŁO:


Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

  • Poleć znajomemu
  • Wykop
  • Wydrukuj
  • Podyskutuj na forum