http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Raporty >  Ratujmy Dolinę Rospudy

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Wyborcza.pl

Dolina Rospudy nie będzie rozjechana

Konrad Niklewicz, Bruksela
2007-03-22, ostatnia aktualizacja 2007-03-21 22:55

- Z dużym żalem składamy ten pozew. Ale to konieczne, by ochronić te cenne obszary przed zniszczeniem - tłumaczył wczoraj komisarz ds. środowiska Stavros Dimas.

GALERIA ZDJĘĆ
Estakada nad doliną Rospudy
Estakada nad doliną Rospudy
Komisja Europejska pozwała wczoraj polski rząd przed Trybunał Sprawiedliwości za budowę obwodnicy Augustowa przez serce Doliny Rospudy oraz obwodnicy Wasilkowa (przecinającej Puszczę Knyszyńską). - Komisja Europejska nie może zgodzić się na utratę tak cennej spuścizny - mówił komisarz Dimas.

Ponieważ polskie władze - mimo wezwań Brukseli - zezwoliły inwestorowi na rozpoczęcie prac geodezyjnych i budowlanych, Komisja prosi też ETS o nałożenie specjalnego, "tymczasowego nakazu wstrzymania robót".

Zarzuty komisji

Zdaniem Komisji Polska naruszyła unijne prawo, ponieważ: •  nie zbadała rozwiązań alternatywnych, czyli innego przebiegu trasy; •  nie wykazała ponad wszelką wątpliwość, że forsowane przez rząd trasy są jedynymi możliwymi; •  nie zaproponowała odpowiednich rekompensat dla środowiska naturalnego mających wynagrodzić straty poczynione w trakcie budowy.

Minister środowiska Jan Szyszko i minister transportu Jerzy Polaczek przekonywali wczoraj, że wygrają proces przed Trybunałem i Komisja Europejska będzie musiała pokryć wszystkie koszty przerwania inwestycji.

- Teoretycznie istnieje coś takiego jak odpowiedzialność finansowa Unii Europejskiej. Ale żeby taka klauzula była brana pod uwagę, trzeba by wykazać, że decyzja Komisji Europejskiej o pozwie została wydana bez jakichkolwiek podstaw prawnych, w sposób niemalże "frywolny" - powiedział "Gazecie" rzecznik KE Johannes Laitenberger. - A to raczej nie jest ten przypadek. Nie kierowalibyśmy sprawy do ETS, gdybyśmy nie byli pewni wygranej.

Minister Szyszko poinformował, że na początku kwietnia zaprosił nad Rospudę zagranicznych dziennikarzy i przedstawicieli unijnych resortów ochrony środowiska.

- Skierowanie w tak ważnej sprawie skargi do sądu należy uznać za porażkę rządu - skomentowała prof. Barbara Kudrycka, podlaska europosłanka PO. Jej zdaniem w kłopocie są także mieszkańcy Augustowa, którzy jeszcze dłużej będą musieli czekać na budowę obwodnicy ich miasta.

Kiedy wyrok ETS

Gdyby Trybunał postanowił przyspieszyć procedurę:, potrwałoby to sześć miesięcy. W innym przypadku raczej będzie to ok. 20 miesięcy.

Komisja Europejska przestrzega przez złamaniem ewentualnego nakazu wstrzymania robót. - Gdyby to się stało, zwrócimy się do sądu o nałożenie kary za niewykonywanie jego decyzji - mówi Helfferich.

A o tym, że takie kary potrafią być dotkliwe, przekonała się w środę Francja. Rząd francuski od lat nie może sobie poradzić z zanieczyszczeniem nitratami wód w Bretanii i nie podporządkowuje się wcześniejszym wyrokom ETS w tej sprawie; wczoraj KE zaproponowała, by zapłacił 117 tys. euro dziennie za każdy dzień łamania unijnych przepisów.



Dla Gazety: Dr Wiktor Kotowski - prezes stowarzyszenia Chrońmy Mokradła

adiunkt w Instytucie Melioracji i Użytków Zielonych w Falentach

Torfowiska dolnego basenu Doliny Rospudy to zapewne ostatnie pierwotne, nieprzekształcone przez człowieka torfowisko przepływowe w tej części Europy. To bardzo wrażliwy układ i każda ingerencja może spowodować nieodwracalne straty. Podczas samej budowy i wibracyjnego wbijania ponad stu pali naruszone zostaną warstwy zarówno torfów, jak i leżących pod nimi piasków.

W wykonanych przez drogowców analizach środowiskowych w ogóle nie uwzględniono tego zjawiska. Kolejnym zagrożeniem będą ławy fundamentowe (patrz rysunek). Przy ich betonowaniu niezbędne będzie odpompowywanie wody, a to wpłynie na tempo jej przepływu przez torfy. Dzisiaj przepływa ona z prędkością centymetrów na godzinę, przy intensywnym odpompowywaniu może wzrosnąć ponadstukrotnie.

Skoro w okolicach estakady gwałtownie wzrośnie ilość wody, to w bardziej oddalonych regionach doliny jej ubędzie. Nawet kilkutygodniowe odwodnienie warstwy torfów wywołuje jego nieodwracalne osiadanie. W praktyce może to oznaczać, że na w ten sposób powstałych zapadliskach po zakończeniu odpompowywania wody powstaną płytkie zbiorniki, w których ulegną zagładzie występujące w dolinie unikalne, chronione przez Unię storczykowate czy skalnica torfowiskowa.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów