Niech zielone wstążki ich kłują w oczy. Ja od dziś zaczynam nosić zieloną wstążkę. Bo wiem, że będzie ona symbolem ludzi którzy szanują przyrodę, piękno, a dobro wspólne jest dla nich dobrem najwyższym. Że to znak ludzi, dla których wspólne polskie i europejskie dziedzictwo to nie tylko puste słowa.
Będę z nią chodził wszędzie i jak będzie trzeba, z zieloną wstążką przypnę się do drzewa nad Rospudą.
Choć wciąż mam nadzieję, że w Polsce jest ktoś, kto nie pozwoli, by nasz kraj się okrył się taką hańbą.
Źródło: Gazeta Wyborcza