Już na dzisiejsze popołudnie manifestację przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu zarejestrowali m.in. Solidarni 2010. Także dziś "Dzień Pamięci Narodowej" organizują środowiska skupione wokół prawicowego portalu Nowy Ekran. Tomasz Sokolewicz, rzecznik organizatorów, zapowiada, że obchody zaczną się pod wieczór na pl. Konstytucji wiecem i koncertem. Postulaty to: dekomunizacja Polski, zwiększenie pomocy dla IPN. Potem uczestnicy pomaszerują na nocną pikietę pod dom gen. Wojciecha Jaruzelskiego.
Obchody na placu Konstytucji popierają m.in. działacze Obozu Narodowo-Radykalnego i Młodzieży Wszechpolskiej - organizatorzy Marszu Niepodległości 11 listopada. Wcześniej wydali oświadczenie, że nie mają nic wspólnego z zapowiedzianym na wtorek Marszem Niepodległości i Solidarności PiS-u. - W mojej opinii
Jarosław Kaczyński dość instrumentalnie chce wykorzystać sukces Marszu Niepodległości - mówił portalowi Fronda.pl Robert Winnicki z MW.
Działacze wypominają PiS-owi, że także 13 grudnia, ale 2007 r., szefowie państw UE podpisali w Lizbonie traktat, który ratyfikował potem
Lech Kaczyński.
Mimo tych niechętnych komentarzy działacze PiS liczą, że ich marsz przyciągnie najwięcej uczestników. Według Macieja Wąsika, b. wiceszefa CBA, przyjedzie 10 albo i 20 tys. manifestantów z całej Polski. Z flagami i pochodniami wyruszą o godz. 18 z placu Trzech Krzyży i przejdą pod pomnik Piłsudskiego przy Belwederze.
Do zorganizowania marszu wezwał prezes Jarosław Kaczyński po berlińskim wystąpieniu szefa MSZ Radosława Sikorskiego, który zachęcał państwa UE do większej integracji i wzywał
Niemcy do aktywności w tej dziedzinie.
PiS orzekł, że minister jest gotów zrezygnować z suwerenności Polski i należy go za to postawić przed Trybunałem Stanu. Marsz zapowiedziano jako patriotyczny protest przeciw polityce rządu, który według działaczy partii Kaczyńskiego nie dość broni niepodległości ojczyzny. PiS zaprotestuje też m.in. przeciwko planom podniesienia wieku emerytalnego i "takim zagrożeniom jak ataki na Krzyż,
Kościół katolicki, wiarę i tradycję".
Manifestacja zaplanowana celowo w rocznicę stanu wojennego ma oddać również cześć jego ofiarom. "Stan wojenny jest wciąż zbrodnią nieukaraną i stale obecnym w naszym życiu publicznym symbolem zdrady narodowej. Krew męczenników tamtego czasu wciąż woła o sprawiedliwość" - czytamy na stronie PiS w apelu "Nie ma Europy sprawiedliwej bez Polski niepodległej".
W komitecie honorowym marszu jest kilkadziesiąt osób, m.in. Anna Fotyga, Andrzej Gwiazda, Janusz Śniadek, Jan Pospieszalski, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Zofia i Zbigniew Romaszewscy, Rafał Ziemkiewicz, prof. Zdzisław Krasnodębski, prof. Andrzej Zybertowicz, prof. Jan Żaryn. Na portalu Fronda.pl do udziału w marszu nakłania poeta Jarosław Marek Rymkiewicz: "Każdy środek, który służy ratowaniu Polski jest dobry. Sytuacja jest dramatyczna. Zresztą, wszyscy to chyba czują, widzą" (...).
Policja liczy na spokojny przebieg zgromadzeń. - Nie szykujemy się na wojnę - mówi oficer stołecznej komendy. Dodaje, że niebezpiecznie byłoby, gdyby na którąś z demonstracji przyszli pseudokibice. Oni sami nie składają jasnych deklaracji, choć na forach kibicowskich toczą się dyskusje, czy poprzeć któreś ze zgromadzeń.