Jan Lityński, członek KSS KOR, redaktor "Robotnika", współpracownik Tygodnika Mazowsze. W stanie wojennym internowany, a następnie aresztowany. Nie wrócił do więzienia z przepustki w 1984 roku. Był członkiem Regionalnego Komitetu Wykonawczego NSZZ "S", region Mazowsze.
Wspomina:
Z Tygodnikiem Mazowsze poznałem się podczas mojej przepustki z więzienia. Przedostatniego dnia przepustki zostałem zaproszony na spotkanie i dziewczyny powiedziały, żebym nie wracał do więzienia, tylko zszedł do podziemia. Zorganizowały mi ucieczkę. Dzięki temu wróciłem do podziemia. Namówiły mnie Helena Łuczywo, Ania Bikont, Joasia Szczęsna, Ela Regulska. Stawiałem pewien opór, ale po pewnym czasie przekonały mnie. Byłem ukrywany przez Tygodnik, organizowały
mieszkania i transport. W ucieczce bezpośrednio uczestniczył Tomek Chlebowski, a wozili mnie nieżyjący już Janek Śpiewak i Wojtek Topiński. Potem współpracowałem z Tygodnikiem Mazowsze, pisałem artykuły, najpierw pod pseudonimem, a potem pod własnym nazwiskiem.