http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wojny polsko-polskiej cd. PiS atakuje rząd w Parlamencie Europejskim

d
2011-07-06, ostatnia aktualizacja 2011-07-06 14:03

Ryszard Legutko
Ryszard Legutko
Fot.Tomasz Wiech / AG

- Sukces polskiej możliwy, gdy rząd będzie realnie będzie przestrzegać tych wartości. Od słów do czynów! - krzyczał w PE Zbigniew Ziobro, wytykając, że rząd nie przestrzega wolności słowa i praw opozycji

Zbigniew Ziobro przemawia. Donald Tusk słucha
Fot. PE
Zbigniew Ziobro przemawia. Donald Tusk słucha
ZOBACZ TAKŻE
Odpowiedział mu Marek Siwiec z SLD: - Czy dobrze pamiętam, że to pan był ministrem sprawiedliwości, gdy uzbrojone bandy atakowały ludzi o 6 rano a jedna z pań, którą chcieliście zamknąć popełniła samobójstwo?

Tusk zebrał wiele wspaniałych recenzji. Chwalił go lider socjaldemokratów w Parlamencie Europejskim Martin Schulz, lider chadeckiej rodziny politycznej, Europejskiej Partii Ludowej (do której należy PO), Joseph Daul i współprzewodnicząca Zielonych Rebecca Harms.

Prof. Ryszard Legutko, wiceszef frakcji europejskich konserwatystów i reformatorów, w której drugą siłą co do wielkości jest PiS nie chwalił, zaatakował.

Wypomniał Tuskowi, że nasza prezydencja przypada na kampanię wyborczą. - Wszystkie gabinety w kampanii wyborczej pracują na zwolnionych obrotach, obawiam się ta prawidłowość może się powtórzyć - zauważył prof. Legutko.

A potem zwrócił się do premiera: - Mam nadzieję, że nie ulegnie pan pokusie, takie głosy są słyszalne w Polsce w obozie rządzącym, że ograniczy pan demokratyczną debatę, posługując się argumentem, że kto krytykuje rząd w czasie prezydencji szkodzi krajowi i Europie. Panie premierze, zamykanie ust konkurentom politycznym nie jest w Europie akceptowane (na sali słychać było gwizdy i oklaski).

Kolejnym mówcą był Zbigniew Ziobro. W minutowym wystąpieniu ostro zaatakował rząd Tuska, że pięknie mówi o wartościach, takich, jak wolność słowa, mediów, prawa opozycji, ale w praktyce ich nie przestrzega. Ziobro jako przykład podał "masowe zwolnienia w mediach publicznych dziennikarzy krytycznych wobec rządu", sprzedaż "Rzeczpospolitej", dziennika "najbardziej prestiżowego i najczęściej cytowanego".

- Sukces polskiej możliwy, gdy rząd będzie realnie będzie przestrzegać tych wartości. Od słów do czynów! - krzyczał Ziobro.

Zareagował europoseł SLD Marek Siwiec: - Czy dobrze pamiętam, że to pan był ministrem sprawiedliwości, gdy uzbrojone bandy atakowały ludzi o 6 rano a jedna z pań, którą chcieliście zamknąć popełniła samobójstwo? Czy dobrze pamiętam?

Ziobro znów zabrał głos, jeszcze bardziej zdenerwowany: - Dobrze pan pamięta, za naszych rządów zdarzało się, że policja wkraczała do ludzi podejrzanych o korupcję, ludzi władzy, bo tę władzę wykorzystali, by okradać ludzi. My walczyliśmy z korupcją, wy z ludźmi, którzy krytykują władzę.

Michał Kamiński, europoseł, kiedyś PiS: - Nie popieram eksportu obciachu z naszego kraju (brawa).

Przeczytaj także, o czym mówił Donald Tusk w Parlamencie Europejskim.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 112 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    57 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':