Szef polskiego rządu przyjechał do Strasburga, by przedstawić program polskiej prezydencji w Radzie UE, która zaczęła się w ubiegły piątek i potrwa do końca br. - Dzisiejszy kryzys dla wielu Europejczyków jest ważnym wyzwaniem - mówił polski premier, zaznaczając że nie chodzi tylko o kryzys finansowy i Grecję, ale dużo poważniejszy kryzys zaufania.
Według Tuska najlepszą "odpowiedzią jest więcej Europy, więcej integracji europejskiej". - Co znaczy więcej Europy? To mądre wydawanie pieniędzy, to instytucje zdolne do wydawania pieniędzy, to więcej przywództwa, to więcej wolności, dobrobytu, bezpieczeństwa - tłumaczył premier. - Im więcej Europy, tym mniej kryzysu - mówił.
Tusk dużo mówił o europejskich wartościach jak wolność i solidarność. Podkreślał, że "Europa to najlepsze miejsce na ziemi". - Nikt lepszego nikt nie wymyślił - przekonywał. Premier zaapelował, by debatując o Grecji "nie szukać kozła ofiarnego". - Dla mnie
Grecja to ciągle o wiele bardziej Perykles, niż demonstracje z powodu cięć finansowych. Skuteczna walka z kryzysem musi być wyposażona w historyczną pamięć - tłumaczył.
Przemawiający po Tusku szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso chwalił program polskiej prezydencji zakładający dalszą otwartość Unii przy jej wzmacnianiu. I zapewnił, że "Polska będzie miała pełne poparcie Komisji, bo nasze wizje Europy są takie same". - Polska będzie bronić naszej wizji Unii, przemówienie Tuska było inspirujące - podkreślał. Zdaniem szefa Komisji "Polska jest przykładem historycznego sukcesu i jednym z motorów całej Unii"
Po przemówieniu premiera rozpoczęła się debata. Pytania premierowi zadawali przedstawiciele największych rodzin politycznych w europarlamencie.
Przeczytaj także o tym, jak PiS zaatakował polski rząd w Parlamencie Europejskim.