Nasze podpisy odnios³y skutek! Bêdzie debata o zwi±zkach partnerskich!
30.06.2011
, aktualizacja: 30.06.2011 17:30
- Ustawy o zwi±zkach nie zamieciemy pod dywan - powiedzia³ nam marsza³ek Grzegorz Schetyna. Zapowiedzia³ debatê sejmow± i powo³anie podkomisji
ZOBACZ TAK¯E
- Zwi±zki partnerskie - jest debata (27-07-11, 12:56)
- Rodzina bez kontraktu (02-06-11, 13:20)
- Marsza³ek trochê oszuka³ (28-07-11, 01:00)
- PiS nie chce pracowaæ nad ustaw± o zwi±zkach partnerskich (27-07-11, 18:13)
- Sejm otwiera oczy? (01-07-11, 01:00)
- A zap³ata pójdzie pod sto³em (14-06-11, 17:02)
- Zwi±zki partnerskie od zaraz! (13-06-11, 01:00)
RAPORTY
W czwartek w po³udnie wrêczyli¶my marsza³kowi gruby plik kartek z nazwiskami 23 284 osób, które do godziny 11:08, podpisa³y na stronie wyborcza.pl "apel o jak najszybsze skierowanie projektu ustawy o zwi±zkach partnerskich do pierwszego czytania w Sejmie".
Odczytali¶my marsza³kowi wybrane na chybi³ trafi³ podpisy: studentka, emeryt, fryzjerka, technik, przedsiêbiorca, rolnik, socjolo¿ka, nauczycielka...
Razem z publicystk± prawn± "Gazety" Ew± Siedleck± t³umaczyli¶my, dlaczego ustawa jest potrzebna. Bo zmienia siê ¶wiat i coraz wiêcej par nie chce lub nie mo¿e wi±zaæ siê tzw. wêz³em ma³¿eñskim.
We Francji, na której wzorowa³ siê polski projekt, a¿ 90 proc. zwi±zków to pary hetero, które decyduj± siê wspólnie ¿yæ i wspieraæ: czy to bêdzie para studentów, dla których na ma³¿eñstwo za wcze¶nie, czy dwie s±siadki, z których m³odsza opiekuje siê starsz±, czy krewni, którzy razem zamieszkali, bo taniej i weselej. W 2009 r. ju¿ ponad 20 proc. dzieci urodzi³o siê w Polsce poza ma³¿eñstwem. Ustawa wzmocni³aby zatem nadw±tlone wiêzi spo³eczne, zachêca³aby ludzi do wspólnego ¿ycia, by³aby odpowiedzi± na plagê samotno¶ci.
Wyj±tkowe znaczenie mia³aby dla mniejszo¶ci seksualnych. Yga Kostrzewa z Lambdy Warszawa odwo³a³a siê do konkretu - lesbijka nie ma prawa nawet do pochowania ukochanej partnerki, która po ¶mierci staje siê w³asno¶ci± rodziny, co boli zw³aszcza, gdy by³a przez ni± nieakceptowana.
Tomek Szypu³a z KPH (oboje inicjowali pracê nad ustaw±) powiedzia³, ¿e pary hetero maj± przynajmniej wybór: konkubinat czy ma³¿eñstwo, a "my nie mamy ¿adnego wyboru". I czy to nie wstyd, ¿e Polska obejmuje w³a¶nie prezydencjê w Unii, jest w mniejszo¶ci krajów, która nie ma ¿adnej propozycji dla tych swoich obywateli, którzy nie s± heteroseksualni?
Ewa Siedlecka z "Gazety" doda³a, ¿e brak debaty sejmowej by³by lekcewa¿eniem opinii publicznej i ignorowaniem potrzeb spo³ecznych.
- ¬le by siê sta³o, gdyby to zosta³o zamiecione pod dywan - zgodzi³ siê marsza³ek. Projekt ustawy pos³a³em do konsultacji, bo wprowadzenie zwi±zków partnerskich wymaga³oby nowelizacji prawa podatkowego, spadkowego itp. Na opinie czekam do 10 lipca. Potem by³bym sk³onny skierowaæ ustawê do pierwszego czytania.
To nas zaskoczy³o.
- Czy to znaczy, ¿e marsza³ek Schetyna w 2011 roku zrobi to, czego nie zrobi³ marsza³ek Cimoszewicz w 2004 roku?
- Tak. To mo¿e byæ trudna, bolesna sprawa, ale zaczniemy debatê.
W 2004 roku Senat przyj±³ podobny do obecnego projekt prof. Marii Szyszkowskiej i skierowa³ go do Sejmu. SLD mia³o wiêkszo¶æ, ale W³odzimierz Cimoszewicz wstrzyma³ dalsze prace.
Schetyna zapowiedzia³ te¿ powo³anie podkomisji do dalszych prac nad ustaw±, z³o¿onej z cz³onków dwóch komisji: sprawiedliwo¶ci i praw cz³owieka oraz polityki spo³ecznej i rodziny.
- Nie wiem, jak post±pi± pos³owie, nie wiem, ile siê uda w tej kadencji. Ale nawet je¶li ustawê mia³by przyj±æ dopiero nastêpny Sejm, dobrze podj±æ temat ju¿ teraz. Bêd± opory, ale obiecujê - bez ¿adnej skrytej my¶li - ¿e sprawê uwa¿am za spo³ecznie wa¿n±. Jej rozpatrzenia wymaga rzetelno¶æ i przyzwoito¶æ.
- ¯eby pana do koñca przekonaæ, przypomnijmy, ¿e w majowym sonda¿u "Gazety" ju¿ 54 proc. Polaków by³o za zwi±zkami partnerskimi, przeciw - 41 proc. W elektoracie Platformy za by³o dwie trzecie, a SLD - a¿ trzy czwarte, to mo¿e byæ pole rywalizacji
Grzegorz Schetyna nie chcia³ jednak wyj¶æ z roli "marsza³ka ca³ego Sejmu" i uprawiaæ politycznych kalkulacji.
Projekt ustawy, przygotowany przez SLD wspólnie z przedstawicielami ¶rodowisk lesbijek i gejów, przewiduje, ¿e dwie osoby - tej samej lub ró¿nych p³ci - mog± zarejestrowaæ w urzêdzie stanu cywilnego zawart± miêdzy sob± umowê cywilnoprawn± okre¶laj±c± wzajemne zobowi±zania. Je¶li partnerzy nie umówiliby siê inaczej, zwi±zek praktycznie zrównany by³by z ma³¿eñstwem w prawie podatkowym, spadkowym, lokalowym czy rentowym. W obawie przed konserwatyzmem opinii publicznej projekt nie przewiduje jednak prawa do adopcji dzieci, nawet po zmar³ej partnerce. Partner/ka mia³/aby natomiast prawo do sprawowania opieki w szpitalu czy pochowania osoby, z któr± by³/a w zwi±zku, a tak¿e odmowy z³o¿enia obci±¿aj±cych j± zeznañ. Aby ukróciæ nadu¿ywanie ustawy wszelkie prawa maj±tkowe obowi±zywa³yby dopiero po roku od podpisania umowy.
* Wczoraj przed 17 zamknêli¶my listê podpisów pod apelem do marsza³ka Sejmu, by³o ich wtedy 23 461. Dziêkujemy wam, internauci z wyborczej.pl i z gazety.pl, która wspar³a nasz± akcjê, a tak¿e "aktywisci facebookowi" za poparcie i propagowanie akcji "Gazety" i KPH
Odczytali¶my marsza³kowi wybrane na chybi³ trafi³ podpisy: studentka, emeryt, fryzjerka, technik, przedsiêbiorca, rolnik, socjolo¿ka, nauczycielka...
Razem z publicystk± prawn± "Gazety" Ew± Siedleck± t³umaczyli¶my, dlaczego ustawa jest potrzebna. Bo zmienia siê ¶wiat i coraz wiêcej par nie chce lub nie mo¿e wi±zaæ siê tzw. wêz³em ma³¿eñskim.
We Francji, na której wzorowa³ siê polski projekt, a¿ 90 proc. zwi±zków to pary hetero, które decyduj± siê wspólnie ¿yæ i wspieraæ: czy to bêdzie para studentów, dla których na ma³¿eñstwo za wcze¶nie, czy dwie s±siadki, z których m³odsza opiekuje siê starsz±, czy krewni, którzy razem zamieszkali, bo taniej i weselej. W 2009 r. ju¿ ponad 20 proc. dzieci urodzi³o siê w Polsce poza ma³¿eñstwem. Ustawa wzmocni³aby zatem nadw±tlone wiêzi spo³eczne, zachêca³aby ludzi do wspólnego ¿ycia, by³aby odpowiedzi± na plagê samotno¶ci.
Wyj±tkowe znaczenie mia³aby dla mniejszo¶ci seksualnych. Yga Kostrzewa z Lambdy Warszawa odwo³a³a siê do konkretu - lesbijka nie ma prawa nawet do pochowania ukochanej partnerki, która po ¶mierci staje siê w³asno¶ci± rodziny, co boli zw³aszcza, gdy by³a przez ni± nieakceptowana.
Tomek Szypu³a z KPH (oboje inicjowali pracê nad ustaw±) powiedzia³, ¿e pary hetero maj± przynajmniej wybór: konkubinat czy ma³¿eñstwo, a "my nie mamy ¿adnego wyboru". I czy to nie wstyd, ¿e Polska obejmuje w³a¶nie prezydencjê w Unii, jest w mniejszo¶ci krajów, która nie ma ¿adnej propozycji dla tych swoich obywateli, którzy nie s± heteroseksualni?
Ewa Siedlecka z "Gazety" doda³a, ¿e brak debaty sejmowej by³by lekcewa¿eniem opinii publicznej i ignorowaniem potrzeb spo³ecznych.
- ¬le by siê sta³o, gdyby to zosta³o zamiecione pod dywan - zgodzi³ siê marsza³ek. Projekt ustawy pos³a³em do konsultacji, bo wprowadzenie zwi±zków partnerskich wymaga³oby nowelizacji prawa podatkowego, spadkowego itp. Na opinie czekam do 10 lipca. Potem by³bym sk³onny skierowaæ ustawê do pierwszego czytania.
To nas zaskoczy³o.
- Czy to znaczy, ¿e marsza³ek Schetyna w 2011 roku zrobi to, czego nie zrobi³ marsza³ek Cimoszewicz w 2004 roku?
- Tak. To mo¿e byæ trudna, bolesna sprawa, ale zaczniemy debatê.
W 2004 roku Senat przyj±³ podobny do obecnego projekt prof. Marii Szyszkowskiej i skierowa³ go do Sejmu. SLD mia³o wiêkszo¶æ, ale W³odzimierz Cimoszewicz wstrzyma³ dalsze prace.
Schetyna zapowiedzia³ te¿ powo³anie podkomisji do dalszych prac nad ustaw±, z³o¿onej z cz³onków dwóch komisji: sprawiedliwo¶ci i praw cz³owieka oraz polityki spo³ecznej i rodziny.
- Nie wiem, jak post±pi± pos³owie, nie wiem, ile siê uda w tej kadencji. Ale nawet je¶li ustawê mia³by przyj±æ dopiero nastêpny Sejm, dobrze podj±æ temat ju¿ teraz. Bêd± opory, ale obiecujê - bez ¿adnej skrytej my¶li - ¿e sprawê uwa¿am za spo³ecznie wa¿n±. Jej rozpatrzenia wymaga rzetelno¶æ i przyzwoito¶æ.
- ¯eby pana do koñca przekonaæ, przypomnijmy, ¿e w majowym sonda¿u "Gazety" ju¿ 54 proc. Polaków by³o za zwi±zkami partnerskimi, przeciw - 41 proc. W elektoracie Platformy za by³o dwie trzecie, a SLD - a¿ trzy czwarte, to mo¿e byæ pole rywalizacji
Grzegorz Schetyna nie chcia³ jednak wyj¶æ z roli "marsza³ka ca³ego Sejmu" i uprawiaæ politycznych kalkulacji.
Projekt ustawy, przygotowany przez SLD wspólnie z przedstawicielami ¶rodowisk lesbijek i gejów, przewiduje, ¿e dwie osoby - tej samej lub ró¿nych p³ci - mog± zarejestrowaæ w urzêdzie stanu cywilnego zawart± miêdzy sob± umowê cywilnoprawn± okre¶laj±c± wzajemne zobowi±zania. Je¶li partnerzy nie umówiliby siê inaczej, zwi±zek praktycznie zrównany by³by z ma³¿eñstwem w prawie podatkowym, spadkowym, lokalowym czy rentowym. W obawie przed konserwatyzmem opinii publicznej projekt nie przewiduje jednak prawa do adopcji dzieci, nawet po zmar³ej partnerce. Partner/ka mia³/aby natomiast prawo do sprawowania opieki w szpitalu czy pochowania osoby, z któr± by³/a w zwi±zku, a tak¿e odmowy z³o¿enia obci±¿aj±cych j± zeznañ. Aby ukróciæ nadu¿ywanie ustawy wszelkie prawa maj±tkowe obowi±zywa³yby dopiero po roku od podpisania umowy.
* Wczoraj przed 17 zamknêli¶my listê podpisów pod apelem do marsza³ka Sejmu, by³o ich wtedy 23 461. Dziêkujemy wam, internauci z wyborczej.pl i z gazety.pl, która wspar³a nasz± akcjê, a tak¿e "aktywisci facebookowi" za poparcie i propagowanie akcji "Gazety" i KPH
Skomentuj:
Aby oceniæ zaloguj siê lub zarejestrujX















