Półroczna polska prezydencja zaczyna się w piątek. W czwartek zaś "S" zorganizuje na ulicach stolicy manifestację, by - jak twierdzi szef związku Piotr Duda - "pokazać Europie nieludzką politykę polskiego rządu".
- Jeśli nie zgadzasz się z kolejnymi podwyżkami, rosnącym bezrobociem, coraz większym ubóstwem, masz dość kłamstw o zielonej wyspie, jeśli chcesz pokazać Europie, że w przededniu prezydencji Polska boryka się wciąż z wieloma problemami, to przyjedź na manifestację do Warszawy - zachęca związkowców Duda.
Dla rządu oznacza to kłopot, szczególnie że na plakatach polskiej prezydencji pojawi się m.in. historyczne logo "Solidarności", a premier uznał, że dziedzictwo związku "powinno znaleźć wyraz w działaniach i priorytetach podczas prezydencji".
- Do tej pory "S" była dobrą polską marką i wszystkim powinno zależeć, aby nie kojarzyła się z pieniactwem - ocenia Tadeusz Aziewicz (PO), szef sejmowej komisji skarbu. - Każdy ma prawo do protestu, ale powinniśmy też dbać o nasz dobry wizerunek, szczególnie w okresie kryzysu. O to właśnie mam żal do związkowców, że nie myślą szerzej. No i oczywiście pytam o rzeczywiste intencje, ile tam jest interesu pracowniczego, a ile polityki, którą uprawiają niektórzy liderzy, jak choćby ci, którzy mają startować do Sejmu z list
PiS.
W regionach mobilizacja, aby wysłać jak najwięcej autokarów. Duda ogłosił, że "nieobecni nie będą mieli prawa do narzekania". Związkowcy zapowiedzieli też obecność greckich kolegów, którzy na ulicach Aten organizowali protesty z barykadami i płonącymi
samochodami. -
Grecja wpadła w kłopoty m.in. przez roszczenia związkowców i to nie jest model, który powinniśmy importować do kraju - przestrzega Aziewicz.
Policja próbowała zebrać dane z regionów "S" o planowanej liczbie uczestników, ale ich nie dostała. - Trwa inwigilacja związkowców,
policja dzwoniła do kilku naszych i wypytywała o ten wyjazd. Sądzę, że mój telefon jest na podsłuchu - twierdzi Karol Guzikiewicz, wiceszef "S" w Stoczni Gdańskiej.
Zbiórka o godz. 10 na placu Piłsudskiego, w południe odbędzie się tam koncert Pawła Kukiza. Między piosenkami na telebimach wyświetlone zostaną wybrane wypowiedzi premiera. - Pokażemy, jak obietnice mają się do rzeczywistości - mówi Wojciech Gumułka, rzecznik "S". Około godz. 13 przemarsz pod kancelarię premiera. Demonstracja odbędzie się pod hasłem "Polityka wasza, bieda nasza". - Ma być pokojowo, ale głośno i dosadnie - zapowiada Gumułka.