''Zwracamy się kolejny raz do Szanownych Pań i Panów Posłów oraz Senatorów naszego Parlamentu z prośbą i apelem, by każde poczęte
dziecko - zdrowe i chore - miało prawo do życia bez jakichkolwiek wyjątków i nie było zagrożone przez ustawę dopuszczającą ich zabijanie'' - napisał w środę bp Kazimierz Górny w imieniu Rady Episkopatu ds. Rodziny, której szefuje. List ma skłonić polityków, by poparli obywatelską nowelizację ustawy antyaborcyjnej całkowicie zakazującej aborcji. Projekt podpisany przez 480 tys. osób firmuje społeczny Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, który tworzą organizacje pro-life. Pierwsze czytanie na najbliższym posiedzeniu Sejmu (28 czerwca - 1 lipca).
Odezwy Rady nie można traktować jako stanowiska całego Episkopatu. Ale jego rangę zwiększa to, że poparła ona projekt zakazujący aborcji ''w porozumieniu z przewodniczącym konferencji'' - czyli abp. Józefem Michalikiem. ''Panie i Panowie, ufamy w Waszą szlachetność, mądrość i miłość do człowieka najbardziej bezbronnego - dziecka nienarodzonego, co niech zaowocuje uchwaleniem ustawy o ochronie każdego życia od momentu poczęcia, aż do naturalnej śmierci'', czytamy w liście. Autorzy powołują się na św. Maksymiliana i
Jana Pawła II: ''Niech będą źródłem siły do odważnego i bezkompromisowego poparcia obywatelskiego projektu''.
Rada Episkopatu ds. Rodziny jest znana z radykalnych wystąpień. W 2010 r. uznała, że stosujący lub wykonujący zapłodnienie
in vitro i popierający tę metodę politycy nie mogą przystępować do komunii. A w liście do parlamentarzystów z 2009 r. zaapelowała, by nie odrzucać w pierwszym czytaniu projektu obywatelskiego uznającego in vitro za przestępstwo. Wtedy jednak Rada nie podpierała się autorytetem abp. Michalika.
Prawo dopuszcza usunięcie ciąży w trzech przypadkach: jeżeli zagraża życiu lub zdrowiu kobiety; gdy istnieje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub jeżeli
ciąża jest skutkiem przestępstwa (np. gwałtu albo kazirodztwa). Projekt obywatelski to nie pierwsza próba obalenia antyaborcyjnego kompromisu. W 2007 r. LPR i część PiS chciały dopisania do konstytucji ochrony życia od poczęcia. Pomysł przepadł w Sejmie. Najnowszy projekt obywatelski też nie ma dużych szans.
- Problem aborcji został już uregulowany. To był wyraz zgody narodowej. Temat należy zostawić - mówiła w Radiu Plus
Radom minister zdrowia Ewa Kopacz. Za projektem zagłosuje zapewne część posłów PiS.
Episkopat jest w sprawie ustawy antyaborcyjnej podzielony. Wielu biskupów - jak bp Górny czy abp Michalik - chciałoby jej zaostrzenia. Bp Henryk Tomasik powiedział niedawno KAI, że ''życie to wielka wartość niepodlegająca żadnej dyskusji'', a debata w Sejmie ''pokaże, na jakim poziomie moralnym znajduje się społeczeństwo i nasi parlamentarzyści''.
Bardziej umiarkowany jest kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. Kilka miesięcy temu w wywiadzie dla Onet.pl. stwierdził, że chociaż ''kompromis nie jest idealny z punktu widzenia nauki Kościoła'', to ''każdy, kto odpowiedzialnie patrzy na tak ważne dziedziny dotyczące godności człowieka, nie powinien chcieć naruszenia tej zasady, która została opracowana i zapisana prawnie przed prawie 20 laty''.