http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nadzwyczaj udany rok szkolny

Aleksandra Pezda
2011-06-22, ostatnia aktualizacja 2011-06-21 23:24

Dziś zakończenie roku szkolnego. Z tej okazji, a także z powodu zbliżających się wyborów minister edukacji Katarzyna Hall postanowiła podsumować swój dorobek. Jak pisze w specjalnej odezwie - robi to z perspektywy uczniów i rodziców.

Aleksandra Pezda
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Aleksandra Pezda
ZOBACZ TAKŻE
Na początek zauważa, że uczniowie coraz bardziej lubią szkołę. Na poparcie przytoczyła zaskakujące wyniki programu "Szkoła bez przemocy": w porównaniu z 2006 r. zdecydowanie więcej uczniów lubi chodzić do szkoły, rozwija się w niej i "czuje, że idzie naprzód", a nawet chętnie spędza w szkole czas po lekcjach. W dodatku MEN "oczekuje jeszcze lepszych opinii" uczniów o szkole w następnych latach. Dlaczego? Choćby dlatego, że nauczycielom dołożono dodatkowe godziny pracy z uczniami po lekcjach. Albo dlatego, że po wielu latach przywrócono obowiązkową matematykę na maturze. A także dlatego, że wprowadzono odrębny egzamin gimnazjalny z historii, a w liceum będzie jeszcze więcej godzin tego przedmiotu. "Uczniowie zyskali więcej czasu na poznawanie historii najnowszej" - cieszy się MEN. Oczywiście z perspektywy uczniów.

Jak wszyscy wiemy, uczniowie zawsze entuzjastycznie witali każdy nowy egzamin oraz obowiązkowe zajęcia pozalekcyjne.

Dalej minister przechodzi płynnie w perspektywę rodziców. I z tego punktu widzenia cieszy się z obniżenia obowiązku szkolnego do lat sześciu. Gdyż "mimo stale obecnej krytyki rośnie liczba rodziców dobrze oceniających" ten fakt. Według badań CBOS już 42 proc. w miastach i 58 proc. na wsiach uważa, że szkoły są dobrze przygotowane na przyjęcie sześciolatków. Nie ma znaczenia, że tak małe dzieci posyłało dotąd do szkoły mniej niż 10 proc. rodziców. Wiemy przecież, że MEN musi przyjmować perspektywę każdego rodzica, nie tylko tego, o którego dziecko właśnie chodzi.

Na wakacje życzymy pani minister dobrego samopoczucia. Już z własnej perspektywy. Przyda się bardzo w czasie wyborów.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 12 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    21 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':