http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Modlitwa do św. Arnulfa

Dariusz Kortko
2011-06-18, ostatnia aktualizacja 2011-06-18 11:16

21 studentów dziennikarstwa z Londynu ląduje dzisiaj w Warszawie. Nic o nas nie wiedzą, mają przez tydzień przetestować Polskę. Mogliby już na lotnisku kupić gazety, żeby się czegoś dowiedzieć o naszym kraju. Skoro jednak nie znają polskiego, zrobię to za nich. Kupuję sobotnie gazety i czytam

Dariusz Kortko
Fot. Bartłomiej Barczyk / Agencja Gazeta
Dariusz Kortko
''Rzeczpospolita'' informuje, że Polacy gotowi i na mistrzostwach już zarabiają. Eksperci szacują, że zagraniczni turyści, którzy przyjadą do nas na Euro 2012, wydadzą aż 844 mln zł. Grzech nie skorzystać z okazji.

3,1 tys. zł trzeba zapłacić jednemu z internautów za odstąpienie biletu na mecz ćwierćfinałowy Euro 2012 w Warszawie. Choć UEFA zabrania takich praktyk, sprzedający zapewnia o bezpieczeństwie transakcji. - Ja nie z tych, co oszukują - przekonuje. Inny na Allegro wystawia voucher dla czterech osób na mecz otwarcia w stolicy. "Tylko 22000zł". Co otrzymamy w zamian? Przejazd 7 czerwca z dowolnie wskazanego miejsca w Polsce autem osobowym bądź minibusem do Piaseczna - miejsca zakwaterowania. W dwupokojowym, prywatnym mieszkaniu goście mają do dyspozycji "lodówkę, a w niej pewnie kilka piwek:)". Kupiec pakietu może też liczyć na transport na stadion, a po meczu kierowca odwiezie gości do mieszkania.

Nic, tylko brać, bo wielu sprzedawców ostrzega: im bliżej mistrzostw, tym cena będzie wyższa.

Kibice, którzy za rok przyjadą na Euro więcej pieniędzy wydadzą w polskich sklepach. ''Gazeta Wyborcza'' ostrzega: Tylko w tym roku Tesco wyda na inwestycje miliard złotych, Auchan - około pół miliarda, a sieć Biedronki aż 1,5 mld zł. Na rynku robi się duszno, wyścig się rozkręca. Za chwilę, może za rok, któraś z sieci nie wytrzyma tempa i sprzeda swój biznes. Zdaniem ekspertów nasz rynek pomieści góra pięć sieci. Klienci, szykujcie się na wzrost cen! Już teraz marże w handlu są bardzo niskie, poniżej 5 proc., czyli gorzej od zwykłej lokaty bankowej. To wynik ostrej konkurencji. Wielkie sieci handlowe zwykle odrzucają podwyżki proponowane przez dostawców. Jeśli pozbędą się konkurentów, podniosą marże. - Nadejdzie czas żniw - przewiduje Piotr Wójciński z Polskiej Grupy Hipermarketów.

Do żniw przygotowują się także polskie koleje. Do tej pory dystans między Katowicami a Pszczyną wynosił 35 km. Teraz okazało się, że dzieli je kilometr więcej. Skąd ta zmiana? Tajemnicę badają dziennikarze katowickich stron ''Gazety Wyborczej''. Przedstawiciele kolei wyjaśniają, że porządkują jedynie bałagan, który odziedziczyli po czasach PRL-u. Odległości między stacjami podawano wtedy z dużą dowolnością. W wyniku tych porządków za bilet miesięczny na tej trasie od 1 czerwca kosztuje już o 15 zł więcej.

Nie ma także szans, żeby nasi goście (a my wraz z nimi) za darmo mogli jeździć śląskim odcinkiem autostrady A1 (o co wszyscy na Śląsku zabiegali). ''Polska. Dziennik Zachodni'' relacjonuje wizytę Radosława Stępnia, wiceministra resortu infrastruktury w Katowicach. Występując w Sali Sejmu Śląskiego wiceminister nie zostawił suchej nitki na postulatach zwiększenia liczby bezpłatnych odcinków autostrad. - Gdyby spełnić te prośby, aż 20 proc. autostrad w Polsce musiałoby być bezpłatne - stwierdził.

Naprawdę, nie do pomyślenia.

Ale już dość o pieniądzach. Nie samym chlebem Polska żyje. Ewa Stankiewicz, współautorka filmów ''Solidarni 2010'' i ''Krzyż'' zamartwia się w ''Naszym Dzienniku'', bo wielkie pranie mózgu, jakie zaserwował nam Donald Tusk, przynosi efekty. Zdaniem Stankiewicz możemy się jeszcze uratować. Droga jest jednak bardzo trudna. To jak wyciąganie człowieka z odwyku. ''protestując przed prowizorycznie ustawionym namiotem na Krakowskim Przedmieściu stworzyliśmy miejsce, gdzie można rozmawiać. Typową reakcja na nasze (czyli ludzi, którzy nie poddali się praniu - przyp. red.) argumenty jest śmiech, kpina. ( ) Ale jak mają reagować ci, którym szkoła organizuje spotkanie z Kubą Wojewódzkim i przedstawia go jako idola? ( ). Tak jak kiedyś komuna właziła w życie Polaków z każdej strony - pchała się nawet do muzyki zakazując jazzu, a nakazując pieśni o Stalinie - tak dzisiejsza propaganda, sprytniejsza, ale równie nachalna, wylewa się nie tylko z wieców i przemówień, ale sączy się już nawet z programów rozrywkowych''.

Wrogiej propagandy szukam w rozrywkowych gazetach. Od razu znajduję w''Super Expressie'', który dobija Polaków informacją: ''Koniec ojca Mateusza!''. Duchowny pożegna się z Sandomierzem i wyjedzie do Włoch. Jego miejsce zajmie nielubiany ksiądz Jacek.

Co robić? Biskup Antoni Długosz poleca jechać na urlop. A żeby wypoczynek był udany, ''Super Express'' radzi pamiętać, że o dobrą rybę w smażalni modlimy się do św. Andrzeja Apostoła; żeby się kajak nie wywrócił, a łódka nie zatonęła - do św. Antoniego; o piękną opaleniznę - od św. Marii Magdaleny; gdy na wycieczce goni na krowa z pewnością ochroni nas św. Pelagiusz; uniknąć chorób wenerycznych pomoże św. Regina, a o dobre piwo, gdy go zabraknie, warto się zwrócić do św. Arnulfa. Może pomoże.

Tak to u nas w Polsce jest, drodzy studenci z Anglii - ani lepiej, ani gorzej niż u was. Zwiedzajcie nasz kraj i piszcie o nas dobrze, a o dobrą pogodę proście św. Zuzannę z Rzymu. No i nie zapominajcie mrugnąć do św. Arnulfa.

PS. Wszystkie gazety podają, że ojciec Tadeusz Rydzyk będzie jednak musiał zapłacić 3,5 tys. zł grzywny za publiczną zbiórkę pieniędzy bez pozwolenia. Jedynie redaktorzy ''Naszego Dziennika'' najpewniej uznali tę wieść za wrogą propagandę, bo postanowili uchronić przed nią swoich Czytelników.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 8 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    38 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':