- Mam taką propozycję do rządu. Sądzę, że i minister Kalisz będzie ogromnie zadowolony z tego. Są właśnie świetne stosunki z Rosją, premierem Putinem, więc może by wynajęli jakiś obóz na dalekiej Syberii, bo chciałbym znaleźć się niedaleko Chodorkowskiego. Już się pakuję, wybieram na Sybir, bo sądzę, że Tusk z Putinem już ustalili jakieś miejsce. Przygotowuję się już. Kupię sobie kożuch - ironizował prezes
PiS Jarosław Kaczyński proszony o skomentowanie wniosków z projektu raportu komisji śledczej. Ziobro, drugi obok Kaczyńskiego wskazany w projekcie jako odpowiedzialny za nadużycia, powiedział, że "historię z Trybunałem traktuje czysto humorystycznie".
Stwierdził też, że
Ryszard Kalisz i
SLD "zbijają partyjny kapitał na śmierci Blidy". - Nie reagowali, kiedy Blida była wciągana w korupcyjne uwikłania. Dziś Kalisz ma poważne wyrzuty sumienia, bo SLD przyzwoliło na korupcję - powiedział Ziobro powtarzając tym samym, że nadal uważa, iż Blida była winna korupcji.
Anna Zalewska, która w komisji reprezentuje PiS, powiedziała, że projekt raportu jest "nie do przyjęcia" a wnioski "niedorzeczne". Ale z wypowiedzi posłów PO wynika, że dokument zyska ich poparcie i zostanie przyjęty. - Wygląda na to, że naniesiemy drobne poprawki - mówi "Gazecie" poseł tej partii Marek Wójcik.
Propozycję postawienia przed Trybunałem Stanu polityków PiS premier ocenił chłodno: - Ryszard Kalisz zamienił się w krwawego jastrzębia. Coś za blisko jest wyborów, bym uznał ten pomysł za zupełnie wolny od tego kontekstu - skomentował
Donald Tusk.
- To znaczy tylko tyle, ze premier chce, by wnioski były dobrze udokumentowane. Wtedy na pewno je poprzemy - wyjaśnia poseł Wójcik.