Szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej Krzysztof Parulski zawiesił prok. Pasionka, wszczęto też przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne.
Dlaczego? Jak pisze poniedziałkowa "Gazeta Wyborcza" okazało się, że byli szefowie
ABW za rządów
PiS umówili rok temu Pasionka z agentami wywiadu
USA, a on zdradzał im kulisy śledztwa smoleńskiego. Wydzwaniał też wieczorami do biura PiS, co mają potwierdzać billingi jego telefonu.
Z ich analizy wynika też, że od maja do listopada 2010 r. co najmniej kilkadziesiąt razy kontaktował się z dziennikarzami "Naszego Dziennika" i "Rzeczpospolitej". Po rozmowach z Pasionkiem obie gazety publikowały informacje o przebiegu śledztwa smoleńskiego.
Jak podało RMF FM w środę Pasionek ma złożyć zażalenie do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta na decyzję odsuwającą go od śledztwa smoleńskiego.