Jednocześnie urzędnik, który nie ujawnił swego nazwiska, podkreślił, że Sojusz nie ma takiego zamiaru, bo " celem jego działań nie są poszczególne osoby".
Rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ dała członkom organizacji prawo użycia "wszelkich niezbędnych metod" w celu ochrony libijskich cywilów przed atakami sił rządowych. Kaddafi - zdaniem rozmówcy CNN - może być celem ataków sił NATO, jest bowiem głównodowodzącym armii atakującej owych cywilów.
Libijskie władze kilkakrotnie oskarżyły już NATO o próbę zabicia Kaddafiego, który od marca ukrywa się gdzieś w Libii, co pewien czas pokazując się w reżimowej telewizji.
W czwartek sekretarz stanu
USA Hillary Clinton powiedziała dziennikarzom w Abu Dhabi, że "ludzie z otoczenia Kaddafiego" poprzez pośredników dali znać Zachodowi, że są gotowi rozmawiać o oddaniu władzy.
Zarówno wypowiedź Clinton, jak i urzędnika NATO, to zapewne próby nacisku na samego Kaddafiego i jego współpracowników, by zdecydowali się wyjechać z kraju. Dyrektor
CIA Leon Panetta powiedział dwa dni temu podczas jawnego przesłuchania w Kongresie USA, że "Kaddafi ustąpi z urzędu, jeśli międzynarodowa kampania nacisku będzie kontynuowana".