http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Niemiecka Lewica nie cierpi Żydów

Bartosz T. Wieliński
2011-06-08, ostatnia aktualizacja 2011-06-08 10:25

Antysemityzm kwitnie nie tylko wśród niemieckich neonazistów, ale także działaczy populistycznej Lewicy, czwartej siły na niemieckiej scenie politycznej - ostrzegają politolodzy. W partii to temat tabu

Gregor Gysi (na zdjęciu)nazywa bzdurą badania na temat antysemityzmu działaczy Lewicy.
http://www.flickr.com/photos/dielinkebw/5498460268/,DIE LINKE in Baden-Württemberg.Foto Volker Bohn
Gregor Gysi (na zdjęciu)nazywa bzdurą badania na temat antysemityzmu działaczy...
- Antysemityzm jest tolerowany nawet przez parlamentarzystów Lewicy - piszą politolodzy Samuel Salzborn z Uniwersytetu w Giessen i Sebastian Voigt z Uniwersytetu w Lipsku, którzy zbadali stosunek tej partii do Żydów i Izraela. Fragmenty ich opracowania opublikował "Frankfurter Rundschau" a pretekstem do podjęcia badań był skandal, który kilka tygodni temu wybuchł w Duisburgu.

Na stronie internetowej tamtejszego oddziału Lewicy znalazły się ulotki nawołujące do bojkotu Izraela. "Przeciwdziałajmy moralnemu szantażowi tzw. Holocaustem" - można było przeczytać w ulotce. Powyżej widniała gwiazda Dawida, w którą wpleciono swastykę. Na Lewicę spadły gromy, a jej działacze tłumaczyli się, że antysemicką ulotkę na ich stronę podrzucili hakerzy związani z neonazistami, którzy w ten sposób chcieli skompromitować partię. O sprawie powiadomiono nawet prokuraturę.

Z pozoru tłumaczenie wydawało się wiarygodne, bo antysemityzm kojarzy się niemiecką skrajną prawicą. A członkowie Lewicy, wspólnej partii enerdowskich postkomunistów i zachodnioniemieckich radykalnych socjalistów zwalczają brunatnych, m.in. blokując ich pochody.

Okazuje się jednak, że antysemickie hasła na ulotce nie pojawiły się przypadkiem. Z badań Salzborna i Voigta wynika, że antysemityzm w Lewicy rośnie. - Partia jest nim przesiąknięta - piszą naukowcy. O ile na skrajnej prawicy kultywowana jest nazistowska ideologia rasowa, to niemiecka Lewica nienawidzi Izraela. Działacze tej partii traktują Izrael jak bezwzględnego agresora i ciemiężyciela Palestyńczyków.

W taki sposób Izrael określała propaganda NRD, w którym wychowywało się wielu działaczy partii. Dziś nienawiść do Izraela określa wizję polityki zagranicznej Lewicy.

W partii często słychać, że Izrael to nowa III Rzesza. - Przyznanie Izraelowi praw do istnienia to ideologiczna brednia - twierdzą cytowani przez politologów działacze Lewicy z Bremy, którzy domagają się bojkotu izraelskich towarów. Kilka dni temu posłanka Lewicy do Bundestagu Inge Höger przemawiała na zjeździe sympatyków Hamasu w zachodnioniemieckim Wuppertalu. Na spotkaniu pojawiła się w chuście z mapą Bliskiego Wschodu, na której nie było Izraela.

Ostatnio w mieście Herford w Dolnej Saksonii lokalni politycy Lewicy jako jedyni głosowali przeciwko dotacji na budowę synagogi. Powód? Izrael prowadzi politykę imperialistyczną. W Hamburgu dwa lata temu grupa działaczy Lewicy wpadła na pokaz filmu Claude Lanzmanna, znanego reżysera pochodzenia żydowskiego. - Żydowskie świnie - krzyczeli lewacy do widzów, kilku z nich zostało pobitych.

- Te zarzuty to bzdura - tak o badaniach Salzborna i Voigta mówi Gregor Gysi, jeden z przywódców Lewicy. - To, że krytykujemy Izrael, nie oznacza, że jesteśmy antysemitami. Chcemy, by Niemcy zrobiły wszystko co możliwe, by na Bliskim Wschodzie zapanował pokój, a Izrael i Palestyna były bezpiecznymi państwami - komentuje polityk. Zdaniem politologów o antysemityzmie politycy z kierownictwa partii wolą jednak nie mówić głośno. - Gdyby zaczęli z nim walczyć, w partii doszłoby do rozłamu - mówią.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 62 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':