65-letni Svend Erick Jonasson został aresztowany w sierpniu zeszłego roku w Siem Reap. Oskarżono go o to, iż proponował cudzoziemskim turystom goszczącym w jego hotelu, by korzystali z usług seksualnych czterech młodych pracowników. Chłopcy ci mieli od 15 do 19 lat. Goście płacili im za seks od 15 do 50 dolarów, pieniądze inkasował Jonasson.
W tym samym procesie został też skazany za współudział 21-letni Kambodżańczyk. Dostał pięć lat. Obydwaj mężczyźni muszą zapłacić każdej z ofiar po 5 mln riali (ok. 1220 dolarów).
Od 2003 r., kiedy to zaostrzono prawo pozwalające na walkę z pedofilią, aresztowano bądź deportowano z kraju wielu dopuszczających się podobnych przestępstw cudzoziemców. Kambodża usiłuje w ten sposób poprawić nieco swoją złą sławę kraju, gdzie przyjeżdża się dla seksturystyki.
Przeczytaj również jak kongresmen z Nowego Jorku świntuszył w sieci