http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kair bliżej Teheranu

Robert Stefanicki
2011-05-30, ostatnia aktualizacja 2011-05-30 01:36

Otwarcie granicy ze Strefą Gazy to element nowej polityki zagranicznej Egiptu, bardziej niż dotąd odzwierciedlającej nastroje społeczne. A te są raczej krytyczne wobec Ameryki i Izraela.

Mapa Strefy Gazy i południowo-zachodniego Izraela
Fot. gazeta.pl
Mapa Strefy Gazy i południowo-zachodniego Izraela
SERWISY
Pierwiosnki nowej polityki zagranicznej Egiptu pojawiły się tuż po obaleniu prezydenta Hosniego Mubaraka, który uchodził za najwierniejszego arabskiego sojusznika USA. Armia, która 11 lutego przejęła władzę w Egipcie, pozwoliła irańskim okrętom wojennym przepłynąć przez Kanał Sueski - po raz pierwszy od 1979 r. Wtedy to, w następstwie islamskiej rewolucji w Iranie i podpisania pokoju z Izraelem przez Egipt, oba kraje zerwały stosunki.

Na początku kwietnia nowy egipski minister spraw zagranicznych Nabil El-Arabi po spotkaniu z irańskimi dyplomatami ogłosił otwarcie nowego rozdziału we wzajemnych stosunkach. Na dobry początek umowę o współpracy podpisały agencje turystyczne z Iranu i Egiptu. Wkrótce zapewne dojdzie do wymiany ambasadorów. - Cały świat utrzymuje stosunki dyplomatyczne z Iranem - z wyjątkiem USA i Izraela - tłumaczyła rzeczniczka egipskiego MSZ.

W sobotę Egipt otworzył granicę ze Strefą Gazy, co zakończyło czteroletnią blokadę terytorium kontrolowanego przez Hamas, radykalną organizację palestyńską wspieraną przez Iran, którą USA i UE oskarżają o terroryzm. Na początku maja Hamas i rywalizujący z nim Fatah (kontrolujący Zachodni Brzeg Jordanu) podpisały porozumienie o utworzeniu wspólnego rządu. Ugodę wynegocjował Egipt - bez konsultacji z USA, Izraelem czy Arabią Saudyjską. Rząd Izraela jest jej otwarcie przeciwny. Amerykański instytut analityczny Stratfor twierdzi, że Egipt uzyskał tu zielone światło od Iranu i Syrii.

Kair popiera też inicjatywę władz palestyńskich, które zabiegają o uznanie ich państwa na wrześniowym posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Waszyngton jest jej przeciwny.

Rządzący Egiptem generałowie wyraźnie starają się, by polityka zagraniczna bardziej odzwierciedlała nastroje społeczne. A te są raczej krytyczne wobec Ameryki, zwłaszcza od czasu inwazji na Irak w 2003 r. W ostatnim badaniu opinii publicznej Pew Research Center 43 proc. Egipcjan wolałoby zwiększenia dystansu wobec USA. Tylko jedna trzecia respondentów popiera utrzymanie układu pokojowego z Izraelem, a 54 proc. chciałoby go anulować.

Prawdopodobnie Kair będzie próbował renegocjować umowę o sprzedaży gazu Izraelowi z 2005 r. (Egipt jest największym dostawcą tego surowca do Izraela). Zawarto ją poniżej wartości rynkowych, straty Egiptu ocenia się na 700 mln dol. Dwóm byłym egipskim ministrom ropy naftowej postawiono już zarzuty korupcji i zdrady.

- Izrael jest poważnie zaniepokojony przemianami w Egipcie - mówi "Gazecie" Aaron David Miller z waszyngtońskiego Centrum Woodrowa Wilsona. Od podpisania izraelsko-egipskich porozumień w Camp David w 1979 r. wydatki na obronę Izraela spadły z 23 proc. PKB do 9 proc. Dobre stosunki z Egiptem pozwoliły Izraelczykom w 2005 r. wycofać się ze Strefy Gazy. Miller przewiduje, że Gaza będzie teraz największym problemem w stosunkach między obu krajami.

Niepokoją się też Amerykanie. "Jeśli nowa polityka Kairu przełoży się na ocieplenie stosunków z terrorystami, trzeba będzie przemyśleć pomoc dla egipskiej armii" - napisał konserwatywny "Wall Street Journal".

Od ponad 30 lat Waszyngton wypłaca Egiptowi 2 mld dol. rocznie, z czego dwie trzecie idzie na potrzeby wojska. Na razie prezydent Barack Obama nie chce się odwracać plecami do Kairu - 10 dni temu w przesłaniu do świata arabskiego obiecał Egiptowi darowanie 1 mld dol. długu i 2 mld dol. gwarancji kredytowych. Republikańscy kongresmani uznali, że taka bezwarunkowa hojność w dobie oszczędności budżetowych jest lekkomyślnością.

Innym powodem zmiany egipskiej polityki zagranicznej jest chęć zwiększenia wpływów Egiptu w świecie arabskim. Spadły one wyraźnie za Mubaraka, który np. w konflikcie izraelsko-palestyńskim stawał bliżej Izraela. - Egipt czuje, że należy mu się szacunek jako regionalnemu mocarstwu - mówi Emad Gad z kairskiego instytutu Al-Ahram. Kraj, który utrzymuje dobre stosunki ze wszystkimi stronami, siłą rzeczy ma większe wpływy. Z drugiej strony sunnickie monarchie, coraz silniej rywalizujące z szyickim Iranem, mogą się czuć zagrożone zbliżeniem Kairu z Teheranem.

Analityk Woodrow Willson Center uważa, że nie ma powodów do paniki. - Wszystko zależy od tego, na ile poważne będzie zbliżenie Egiptu z Iranem. Bo na razie poważne nie jest - mówi Miller. - Nawet jeśli oba kraje nawiążą stosunki dyplomatyczne, to jeszcze nie oznacza, że Kair przestanie wspierać amerykańską politykę powstrzymywania Teheranu. Na razie zmiana dotyczy retoryki - wyjaśnia.

Rządzący Egiptem generałowie od lat żyją z amerykańskiej pomocy. Są szkoleni w USA i nie czują do Ameryki wrogości. Są za to podejrzliwi wobec Iranu. Przykładowo nowy szef wywiadu Murad Muwafi to były gubernator Północnego Synaju, który prowadził twardą politykę wobec Gazy i Hamasu.

Miller przewiduje, że nawet planowane na jesień egipskie wybory tego nie zmienią. - Egipt będzie miał słabego prezydenta i silnego premiera. Kluczowe pytanie brzmi: jak bardzo cywilni politycy zdołają wpłynąć na decyzje armii? Na dziś wygląda, że nie bardzo - uważa amerykański ekspert. - Egipt nie jest demokracją i prędko nie będzie.

*Na grzywnę o równowartości 90 mln dol. skazał egipski sąd obalonego prezydenta Hosniego Mubaraka oraz dwóch byłych ministrów. To kara za szkody wyrządzone gospodarce poprzez odcięcie internetu i połączeń komórkowych podczas antyrządowych protestów w styczniu i lutym. Najwyższą grzywnę - ponad 50 mln dol. - ma zapłacić były szef MSW Habib el-Adli. Mubarakowi sąd wymierzył karę ponad 33 mln, a byłemu premierowi Ahmedowi Nazifowi - blisko 7 mln.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 11 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':