http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jarosław Kaczyński: jest szansa na zdobycie większości

knysz
2011-05-25, ostatnia aktualizacja 2011-05-25 09:50

Sondaże dla PiS coraz lepsze. W najnowszym dla "Gazety Wyborczej" PiS może liczyć na 30 proc. poparcia, to najlepszy wynik w tym roku - nie dziwi więc, że prezes PiS Jarosław Kaczyński mówi, że jego partia może w jesiennych wyborach parlamentarnych dostać tyle głosów, by móc samodzielnie rządzić. Żeby mieć w Sejmie 231 głosów, PiS musiałby dostać w wyborach co najmniej 41 proc.

Jarosław Kaczyński
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
Jarosław Kaczyński
Czy to możliwe? - Myślę, że jest taka szansa - mówi Kaczyński w wywiadzie dla "Gazety Polskiej". - Będziemy mobilizować wszystkich, którym są bliskie nasze ideały. Jednocześnie jesteśmy przygotowani nawet na działania bezprawne ze strony instytucji państwa.

Zabrzmiało groźnie. O co chodzi? Niestety "GP" nie dopytuje. Czyżby chodziło - o czym PiS mówi od kilku tygodni - o możliwość sfałszowania wyniku wyborów?

Kaczyński sugeruje to w innym fragmencie wywiadu. - W mojej ocenie będą [ludzie PO] bronili władzy za wszelką cenę. I dlatego tak ważna jest mobilizacja wszystkich, którym jest drogi los polskiej demokracji w dniu wyborów - również w roli mężów stanu - tłumaczy prezes PiS.

Dlaczego PO ma za wszelką cenę bronić władzy? Kaczyński: - Czy dziś Platforma ma się czego bać? Nie ma wątpliwości, że ma. I to nie tylko sprawy smoleńskiej, ale także choćby afery hazardowej.

Poza tym w wywiadzie stare "prawdy" Kaczyńskiego:

- że "Polska pod rządami Donalda Tuska dokonała aktu autodestrukcji i co bardziej zaskakujące, dobrowolnie zgodziła się na rażącą nierówność stosunków z Rosją";

- "obóz władzy, by utrzymać się u władzy i ją ufortyfikować stara się wyłączyć wszystkie mechanizmy, które mogą uniemożliwić mu trwanie. (...) Wolność słowa jest podstawowym elementem kontroli społecznej. Nie można mówić o kontroli bez wolności słowa. Również zinstytucjonalizowane mechanizmy kontroli władzy, jak choćby NIK czy CBA, bez wolności słowa są ułomne";

- "nawet dziecko dziś nie wierzy, że samolot TU 154 zatrzymała brzoza. Nie wiemy, dlaczego wszystkie urządzenia tupolewa przestały działać 15 m nad ziemią" (...) Pytań bez odpowiedzi jest tak wiele, że grzechem przeciwko rozumowi jest unikać podejrzeń o chęć ukrycia prawdy. Możliwe, że Rosjanie chaosem i niechlujstwem w postępowaniu po katastrofie chcieli Polskę upokorzyć na arenie międzynarodowej. Zresztą w pełni osiągnęli ten cel. Jednak skala owego niechlujstwa, kłamstw czy niszczenia dowodów jest tak ogromna, że bardziej prawdopodobne wydaje się jednak ukrywanie prawdy o rzeczywistych przyczynach katastrofy".

O premierze Donaldzie Tusku i prezydencie Bronisławie Komorowskim Kaczyński mówi: "pan Tusk" i "pan Komorowski".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 112 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    46 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':