Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
Na okładce pojawiła się zmontowana fotografia dwóch Żydów stojących przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie. Nad głową jednego z nich w dymku umieszczono zdanie: "Synu, to wszystko kiedyś będzie twoje". Nad winietą z kolei jeden z tekstów w tygodniku "zareklamowano" tytułem: " Co jeszcze mamy oddać Żydom?". A w nadtytule napisano: "Żądania sięgają już ponad 60 miliardów dolarów".
"Maariv": Nienawiść Warszawy Okładka "Angory" oburzyła amerykańskie środowiska żydowskie, m.in. wpływową Ligę Przeciw Zniesławieniom (The Anti-Defamation League - ADL). Jej szef Abraham Foxman mówił, że "okładka wskrzesza ohydne stereotypy antysemickie sugerując, że Żydzi spiskują, aby uzyskać więcej niż im się w procesie restytucyjnym należy". - Włączając w to powszechnie znane polskie symbole - podkreślał dyrektor ADL.
O okładce polskiego tygodnika napisały także izraelskie gazety. Jeden z największych tam dzienników "Maariv" artykuł zatytułował "Nienawiść Warszawy". - "Kwestia wypłaty odszkodowań za utracone mienie ukazuje szpetne oblicze polskiego antysemityzmu; z dnia na dzień nasilają się antyżydowskie publikacje" - pisał "Maariv".
Zareagowało także polskie Stowarzyszenie Przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii "Otwarta Rzeczpospolita", które przeciwko wydawcy tygodnika skierowało do prokuratury doniesienie. "Gazeta", jako pierwsza, to ujawniła. Zdaniem stowarzyszenia, "Angora" nawoływała do nienawiści na tle narodowościowym i rasowym. Doniesienie przeciwko wydawcy tygodnika trafiło do Prokuratury Okręgowej w Łodzi (w Łodzi jest siedziba "Angory"). Potem zawiadomienie przekazano do Prokuratury Rejonowej Łódź-Śródmieście.
Prokuratura: Żydów nie znieważono Przez miesiąc prokuratura badała, czy są podstawy do wszczęcia śledztwa. Przesłuchała m.in. redaktora naczelnego "Angory Pawła Woldana, a także grafika komputerowego, który był autorem fotomontażu. Prokuratura dzisiaj podjęła decyzję, że śledztwa nie będzie.
Naczelny "Angory" zapewniał, że nie chcieli nikogo urazić okładką. Kolaż i nadtytuł odnosił się do artykułu przedrukowanego z tygodnika "Przegląd" dotyczący amerykańskich środowisk żydowskich domagających się zwrotu mienia utraconego przez Żydów. "Przegląd" swój artykuł zatytułował "Polska już zapłaciła".
- Redakcja "Angory" uznała ten artykuł za najważniejszy w numerze, że ten temat jest przedmiotem debaty w Polsce i za granicą. Natomiast przedruk i skomentowanie go okładką nie miało na celu nawoływania do nienawiści na tle rasowym i narodowościowym - mówi "Gazecie" prokurator Krzysztof Kopania.
Prokuratura twierdzi, że także stanowisko stowarzyszenia "Otwarta Rzeczpospolita" w trakcie dochodzenia zmieniło się. - Bo mamy list, w którym stowarzyszenie napisało, że odstąpi od dalszych kroków prawnych, jeżeli redakcja przeprosi za tę okładkę [przeprosiła w kolejnym numerze - red.] i zobowiąże się, że w przyszłości takich treści nie będzie zamieszczać - twierdzi Kopania.
Śledczy uznali również, że w przypadku okładki "Angory" mamy do czynienia z satyrą, którą chroni prawo prasowe. Dodatkowo podparli się wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu z października 2009 r., który stwierdził, że media w ważnych sprawach społecznych mogą "odnosić się w pewnym stopniu do przesady, a nawet prowokacji".
"Przeprosiny dla świętego spokoju" Władze "Otwartej Rzeczpospolitej" zapowiadają jednak, że zaskarżą decyzję prokuratury. - Redakcja "Angory" wcale się nie zobowiązała do tego, że nie będzie już więcej zamieszczać takich treści. Mało tego, naczelny tygodnika napisał do nas w liście, że ta okładka była zgodna z prawem i dał jasno do zrozumienia, że będą publikować podobne, jeżeli zajdzie taka potrzeba.
A przeproszono tylko tych, którzy poczuli się urażeni. To przecież nie o to chodzi. Redakcja "Angory" wcale nie uważa, że zrobiła coś złego. Przeprosiny umieszczono dla świętego spokoju. Dlatego od decyzji prokuratury będziemy się odwoływać. Ponadto przeciwko wydawcy tygodnika skierujemy do sądu pozew cywilny - zapowiada w rozmowie z "Gazetą" Stefan Cieśla, członek zarządu "Otwartej Rzeczpospolitej".