http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Hiszpania: prawica zwycięża w wyborach

kp, PAP
2011-05-23, ostatnia aktualizacja 2011-05-23 07:52

W wyborach lokalnych i regionalnych zdecydowane zwycięstwo odniosła opozycyjna prawicowa Partia Ludowa (PP), otrzymując 37,59 proc. głosów przy 27,82 proc. socjalistów. Uważa się, że był to najważniejszy test przed wyborami parlamentarnymi w 2012.

Przywódca hiszpańskich konserwatystów Marian Rajoy z przewodniczącą samorządu okręgu madryckiego Epseranzą Aquirre świętują w niedzielę wieczorem na balkonie kwatery głównej konserwatystów w Madrycie swoje zwycięstwo w wyborach lokalnych
Fot. Paul White AP
Przywódca hiszpańskich konserwatystów Marian Rajoy z przewodniczącą samorządu...
Premier Jose Luis Rodriguez Zapatero odrzucił możliwość rozpisania wcześniejszych wyborów parlamentarnych, aby dokończyć podjęte reformy antykryzysowe.

Słabi nacjonaliści

Komunistyczna Zjednoczona Lewica (IU), której dodały skrzydeł trwające od ponad tygodnia protesty społeczne (tzw. Ruch 15-M) otrzymała 6,35 proc. głosów, umiarkowani nacjonaliści katalońscy Convergencia i Unio (CiU) - 3,56 proc., opowiadająca się za niepodległością Kraju Basków, nacjonalistyczna koalicja Bildu - 1,45 proc., umiarkowana Nacjonalistyczna Partia Basków (PNV) - 1,49 proc., separatystyczna Republikańska Lewica Katalonii (ERC) - 1,23 proc. i wreszcie, utworzona 4 lata temu Union, Progreso y Democracia (UPyD) - 2 proc.

Wybory w cieniu protestów i kryzysu

Wybory odbywały się w sytuacji głębokiego kryzysu ekonomicznego, najwyższego w UE, ponad 20-procentowego bezrobocia - 40-procentowego wśród młodych ludzi do 25 lat - oraz w cieniu protestów społecznych.

Rekordowa liczba głosujących ponad 550 tysięcy, tj. 2,5 proc., oddała głosy nieważne, "in blanco".

- Wyniki wyborów mają ścisły związek z kryzysem, który dotknął Hiszpanię, z trudnymi środkami antykryzysowymi, które podjęliśmy - powiedział w niedzielę premier Zapatero, dodając, że ludzie wyrazili swoje niezadowolenie i ukarali rząd.

Socjaliści stracili swoje bastiony

Socjaliści przegrali nawet na obszarach uznawanych dotąd za ich historyczne bastiony: we wspólnotach autonomicznych - w Kastylii-La Mancha, gdzie rządzili nieprzerwanie od 28 lat, i w Ekstremadurze - oraz w miastach Sewilli i Barcelonie (na rzecz CiU).

Wicesekretarz ds. organizacji PP, Ana Mato, świętowała "wielkie zwycięstwo PP" i zapowiedziała "nowy etap polityczny w Hiszpanii".

Premier Zapatero już w kwietniu poinformował, że nie będzie ubiegał się o urząd premiera po wyborach parlamentarnych w marcu 2012.

Czytaj także Bunt oburzonych - o protestach przed wyborami



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 9 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':