http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Co powie Obama w Polsce

Mariusz Zawadzki, Waszyngton
2011-05-21, ostatnia aktualizacja 2011-05-20 20:27

Biały Dom przedstawił wczoraj wstępny plan wizyty Baracka Obamy w Polsce. Prezydent USA będzie u nas w najbliższy piątek i sobotę

Barack Obama
Fot. AP/Carolyn Kaster
Barack Obama
Obama opowie w Warszawie jakie postępy administracja poczyniła w kwestii zniesienia wiz dla Polaków, która - jak obiecał w grudniu podczas wizyty prezydenta Bronisława Komorowskiego w Waszyngtonie - będzie rozwiązana do końca jego prezydentury. Nie należy oczekiwać sensacji ponieważ sprawa jest skomplikowana przynajmniej z dwóch względów. Po pierwsze, jeśli Amerykanie zrobią wyjątek dla Polaków, którzy wciąż nie spełniają wymogu formalnego (poniżej 3 proc. odrzuconych wniosków wizowych), lub zmienią wymóg formalny (np. uzależniając zniesienie od procenta przyjeżdżających którzy łamią warunki wizy), wtedy zgłosi się do Waszyngtonu kolejka krajów domagających się ruchu bezwizowego, jak Chorwacja, Rumunia czy Izrael. Pod drugie, o przepisach wizowych decyduje Kongres, obecnie zdominowany przez Republikanów i mocno skłócony z administracją Obamy.

Obama przyleci do Warszawy w najbliższy piątek wieczorem, zaraz po szczycie G-8 i rozmowach z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem. Z lotniska pojedzie na kolację z prezydentami krajów Europy Środkowej (w tym czasie odbywał się będzie XVII szczyt środkowoeuropejski), której gospodarzem będzie Komorowski. Następnego dnia Obama będzie rozmawiał kolejno z Komorowskim, byłym prezydentem Lechem Wałęsą i premierem Donaldem Tuskiem. Rozważane jest też odwiedzenie miejsc historycznych (pod uwagę brane są Grób Nieznanego Żołnierza, Pomnik Powstania w warszawskim getcie i Pomnik Powstania Warszawskiego).

- Będą trzy główne obszary rozmów: doświadczenie polskiej transformacji demokratycznej ostatnich 20 lat, które możemy przekazać krajom arabskim i wschodnim sąsiadom UE, bezpieczeństwo, gospodarka - mówi "Gazecie" ambasador w Waszyngtonie Robert Kupiecki.

- Pomoc Polski w transformacji świata arabskiego w sposób naturalny interesuje Amerykanów, a my mamy w tej kwestii wiele do zaoferowania - mówi ambasador Kupiecki. Stąd spotkanie Obamy z Wałęsą, który niedawno był w Tunezji i dzielił się już naszymi doświadczeniami. Kupiecki podkreśla, że nawet w czwartkowym przemówieniu do świata arabskiego Obama wymieniał mechanizmy pomocy - kredyty, pomoc ekspercką w budowie sprawnego państwa - które wyciągnęły z socjalistycznej smuty Europę Środkową.

Bezpieczeństwo to kwestia wyjścia NATO z Afganistanu, która po zabiciu Osamy ben Ladena na nowo stała się w USA przedmiotem debaty w mediach (Polsce odpowiada plan Obamy - stopniowa redukcja wojsk od lata tego roku, zakończona w 2014) i amerykańska jednostka myśliwców F-16 i transportowych herculesów, które rotacyjnie będą stacjonować w Polsce prawdopodobnie od 2013 roku. Odkąd w grudniu plany zostały ogłoszone, poczyniony został znaczny postęp i można się spodziewać jakichś konkretów w Warszawie.

- Jeśli chodzi o gospodarkę, to w ostatnim czasie zrównoważyliśmy wymianę handlową z USA, a w pierwszym kwartale wyszliśmy na plus - mówi ambasador Kupiecki. Głównym tematem rozmów w Warszawie będzie ewentualny udział amerykańskich koncernów w polskiej energetyce jądrowej i wydobyciu gazu łupkowego, w czym Amerykanie mają największe doświadczenie. - Gospodarka powoli staje się równie ważna w relacjach polsko-amerykańskich jak sprawy polityczno-strategiczne i to bardzo dobrze - mówi ambasador Kupiecki.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':