http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

O. Rydzyk o in vitro: Inseminacja. Kobieta to nie krowa

Jacek Hołub
2011-05-20, ostatnia aktualizacja 2011-05-20 12:06

O. Tadeusz Rydzyk podczas Marszu Dla Życia, 8 maja 2011 r.
O. Tadeusz Rydzyk podczas Marszu Dla Życia, 8 maja 2011 r.
Fot. Cezary Aszkie3owicz / Agencja Gazeta???????

- Posłowie będą mówić: "in vitro, czy nie in vitro". Przecież kobieta to nie krowa za przeproszeniem. To nie inseminacja jest! - mówił w Radiu Maryja o. Tadeusz Rydzyk.

Siedziba Radia Maryja w Toruniu
Fot. Wojciech Kardas / AG
Siedziba Radia Maryja w Toruniu
SERWISY
Duchowny skrytykował metodę sztucznego zapłodnienia podczas rozmowy ze słuchaczką w ramach porannej katechezy.

- Jeszcze w sprawie poczęcia dzieci. Jeżeli Pan Bóg daje taką możliwość, że nie możemy mieć dzieci, musimy zaufać - mówiła Stanisława, matka pięciorga dzieci, która dodzwoniła się do audycji prowadzonej przez szefa Radia Maryja. - Nie zniechęcać się, zaufać i modlić się. Znam przypadki w rodzinie, nie mieli też dłuższy czas dzieci i po odprawieniu nowenny, po modlitwach mają trójkę pięknych dzieci.

- Gratuluję - odpowiedział o. Rydzyk. - Właśnie tu m.in. mówimy do św. Józefa, on jest opiekunem najczulszym. Dlaczego mówimy: Kalisz, Kalisz, święty Józef (w Kaliszu jest sanktuarium św. Józefa, do którego co roku pielgrzymują słuchacze Radia Maryja - red.) .

Później redemptorysta dał wyraz swojemu radykalizmowi:

- Z Panem Bogiem to ustawiać, a nie kombinować! - wołał. - Posłowie będą mówić: "in vitro, czy nie in vitro". Przecież kobieta to nie krowa za przeproszeniem. To nie inseminacja jest!



- Jedynie zapłodnienie wchodzi w grę, a Pan Bóg pokazał swoją moc, że mają dzieci bez żadnego in vitro - przytaknęła słuchaczka.

- No właśnie, to nie może być inseminacja! Nazywają "in vitro", nazywają zabicie dziecka "aborcja, zabieg". Nazywajmy jak to jest - to jest zabicie. I właśnie jak człowiek odejdzie od Pana Boga, jak nie słucha Pana Boga, jak zaczyna kombinować, to naprawdę wpada w przepaść - podsumował o. Rydzyk.

Inseminacja krów, do której zakonnik porównał in vitro, to sztuczne zapładnianie zwierząt hodowlanych poprzez wstrzyknięcie uprzednio pobranego nasienia samca do dróg rodnych samicy.

Wypowiedź ojca Rydzyka to nie pierwsze kontrowersyjne wystąpienie w Radiu Maryja na ten temat. W styczniu ub.r. dr Hanna Wujkowska, lekarka i bioetyk współpracująca z rozgłośnią przekonywała o zgubnych konsekwencjach zapłodnienia pozaustrojowego.

- Dochodzi do tego, że można sobie zamówić dziecko według określonych cech. Były przypadki, że głuche lesbijki zapragnęły mieć głuche dziecko. Więc poszukały głuchego dawcę nasienia, bo musiał być ten czynnik męski. Ten mężczyzna był głuchy od kilku pokoleń, rzeczywiście dziecko urodziło się głuche - straszyła Wujkowska. - Inna z kolei rodzina, z karłowatością, aby nie zmieniać przyzwyczajeń, również doprowadziła do poczęcia in vitro dziecka z taką wadą. Więc od razu, z góry a priori upośledziła to dziecko, na swój obraz, nie na obraz Boży.



Pierwsze dziecko przyszło na świat przy pomocy metody in vitro w 1978 r. Od tego czasu urodziło się w ten sposób ok. 4 mln dzieci. W 2010 r. twórca metody, Brytyjczyk Robert Edwards dostał Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny. Komitet Noblowski uzasadniał: "Osiągnięcia Edwardsa umożliwiły leczenie niepłodności, schorzenia, które dotyczy dużej części ludzkości, w tym ponad 10 proc. par na całym świecie"

Decyzję Komitetu Noblowskiego krytykował m.in. "Nasz Dziennik".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 66 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    110 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':