Jego skarga właśnie wpłynęła do Trybunału. Abd al-Rahim al-Nashiri jest więziony w Guantanamo i oskarżony przez amerykańską prokuraturę wojskową o zorganizowanie w 2000 r. zamachu na amerykański okręt USS w Jemenie. W zamachu ginęło 17 marynarzy a 41 zostało rannych.
Al-Nashiri utrzymuje, że od grudnia 2002 do czerwca 2003 roku przetrzymywano go w tajnym więzieniu
CIA w Kejkutach na Mazurach. Potwierdzają to uzyskane przez Helsińską Fundację Praw Człowieka informacje o trasach i lądowaniach specjalnych amerykańskich samolotów wojskowych na lotnisku w Szymanach. A także raport inspektora generalnego CIA opisany na początku zeszłego roku przez agencję Associated Press. Według tego raportu funkcjonariusze symulowali egzekucję więźnia, który był skuty i miał nałożony na głowę kaptur. Zbliżali też do jego głowy uruchomioną wiertarkę elektryczną (bez wiertła, ale tego zakapturzony al-Nashiri nie mógł wiedzieć). Zdaniem AP funkcjonariusze zostali ukarani naganą, ale władze odmówiły wyciągania dalszych konsekwencji.
Po zabiciu Osamy ben Ladena wiceprezydent Dick Cheney mówiłi, że Osamy nie udałoby się dopaść, gdyby nie "niekonwencjonalne metody przesłuchań", w tym podtapianie i uniemożliwianie snu przez pięć-sześć nocy z rzędu, którym za czasów prezydenta Georga Busha poddawano schwytanych w Afganistanie i Pakistanie "wrogich bojowników".
Polska prokuratura, która prowadzi dochodzenie w sprawie istnienia w Polsce tajnych więzień CIA, zwróciła się do strony amerykańskiej o dowody, które mogą pomóc w śledztwie, ale jej odmówiono, bo "mogłoby to naruszyć ich bezpieczeństwo lub inny istotny interes". Polskie śledztwo w sprawie ewentualnego przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez polskie władze trwa od 2008 r. Odpowiedzialność mogą ponieść już za samą zgodę na wyłączenie spod polskiej kontroli bazy, do której przetransportowywuje się cudzoziemców. Ich obowiązkiem jest bowiem zapewnienie przestrzegania prawa wobec każdego człowieka, który znajdzie się na terytorium Polski.
Al-Nashiri skarży Polskę o niedopełnienie obowiązku ochrony jego życia i wolności od tortur. A także za przewlekle prowadzone postępowanie prokuratorskie (ma w nim status pokrzywdzonego). W Polsce reprezentuje go adwokat Mikołaj Pietrzak. Zdaniem "The Washington Post" celem skargi do Strasburga jest zabezpieczenie al-Nashiriego przed groźbą orzeczenia wobec niego kary śmierci,
Zdaniem Adama Bodnara skarżenie Polski o przewlekłość postępowania jest przedwczesne: - Helsińska Fundacja interesuje się tą sprawą. Wiemy, z prokuratura cały czas dokonuje czynności. Np. niedawno złożyła do Amerykanów kolejny wniosek o pomoc prawna - mówi "Gazecie". I dodaje, że polska prokuratura przynajmniej stara się wyjaśnić sprawę, podczas, gdy
Litwa i
Rumunia, gdzie również prawdopodobnie były tajne więzienia - zamiotły sprawę pod dywan.