http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Senat poparł kontrowersyjny System Informacji Oświatowej

PAP, es
2011-05-12, ostatnia aktualizacja 2011-05-12 09:38

Na lekcji
Na lekcji
Fot. Piotr Bernaś / AG

Senat przyjął w czwartek bez poprawek rządową ustawę o Systemie Informacji Oświatowej. Przeciwko tworzeniu centralnej bazy informacji o uczniach i nauczycielach głosował PiS. Żeby ustawy nie przyjmować apelowały Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Fundacja Panoptykon i Projekt: Polska.

Ich zdaniem tworzenie na poziomie centralnym "niezanonimizowanej bazy z danymi wrażliwymi" - w tym np. dysfunkcjach i niepełnosprawnościach poszczególnych uczniów czy ich narodowości - nie ma uzasadnienia w deklarowanym przez MEN celu: uzyskania informacji pozwalających planować wydatki oświatowe, w tym na pomoc uczniom niepełnosprawnym i na tworzenie szkół z językami mniejszości narodowych. Senatorowie PiS wnioskowali o odrzucenie ustawy w całości ustawy o informacji oświatowej.

Senacka komisja praw człowieka, praworządności i petycji zaproponowała szereg poprawek zmierzających do wyeliminowania z rejestru danych wrażliwych. Był też wniosek mniejszości o odrzucenie ustawy w całości.

Odpowiadając w środę na pytania senatorów minister oświaty Katarzyna Hall przypomniała, że wszystkie dane, których dotyczy ustawa są już teraz zbierane są przez szkoły w formie papierowej i są dalej przez nie przekazywane w formie danych liczbowych zbiorczych. Jak poinformowała, w wyniku błędów we wprowadzaniu danych w ubiegłym roku 290 jednostek samorządu terytorialnego musiało zwrócić do budżetu państwa ponad 45 mln zł. W 2009 r. samorządy musiały zwrócić 39 mln zł, a w 2008 r. - 27 mln zł.

System Informacji Oświatowej funkcjonuje od 2005 r. Tworzy go baza danych SIO i lokalne bazy danych. Gromadzi i przetwarza dane statystyczne o szkołach i placówkach oświatowych, uczniach, słuchaczach, wychowankach i absolwentach. Obejmuje też dane o nauczycielach, wychowawcach i innych pracownikach oświaty. Dane te są podstawą np. do podziału subwencji oświatowej między samorządy i ustalania wysokości wynagrodzeń nauczycieli. Zmiana ma polegać na tym, że dane, które gromadzi się dziś w poszczególnych placówkach maja być przekazywane - bez anonimizacji - do rejestru centralnego.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':