http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Arcybiskup Wiednia naprawia swój Kościół

Bartosz T. Wieliński
2011-05-11, ostatnia aktualizacja 2011-05-11 18:29

- Liczba wiernych spada, brakuje nam ludzi i pieniędzy - pisze w liście pasterskim arcybiskup Wiednia kardynał Christoph Schönborn. I zapowiada głębokie zmiany w swojej archidiecezji. Będzie mniej parafii, a Kościół będzie walczył o młodych.

Kard. Christoph Schönborn
Fot. RONALD ZAK AP
Kard. Christoph Schönborn
SERWISY
Co roku prasa nad Dunajem ogłasza rekordową liczbę wystąpień z Kościoła, który liczy ok. 5,5 mln wiernych. Ale tak źle jak w 2010 r. w powojennej historii Austrii jeszcze nie było. Z Kościoła wystąpiło 90 tys. ludzi czyli o 40 tys. więcej niż rok wcześniej.

Co więcej, wypisanie się ze wspólnoty poważnie rozważa co trzeci austriacki katolik - twierdzi znany teolog prof. Paul Zulehner. Jak wynika z jego badań, perspektyw dla Kościoła nie widzą nawet najbardziej zaangażowani w życie parafii wierni. - Co czwarty członek rady parafialnej uważa, że nie da się powstrzymać fali odejść. Nie widzą dla Kościoła przyszłości - mówi Zulehner.

Kryzys Kościoła w Austrii to pokłosie ostatnich i dawnych skandali pedofilskich oraz nieumiejętności duchownych do rozliczenia się z nimi. Nałożyła się na to głośna sprawą biskupa-lefebrysty Richarda Williamsona, z którego w 2009 r. Benedykt XVI zdjął ekskomunikę, choć duchowny był kłamcą oświęcimskim.

I w końcu Austriakom nie podoba się to, że w ich Kościele ton nadają konserwatywni hierarchowie. Doszło do tego, że dwa lata temu wierni i księża w Linzu wypowiedzieli posłuszeństwo nowemu biskupowi pomocniczemu, który słynął z ultrakonserwatywnych poglądów, m.in. twierdził, że klęski żywiołowe to kara boska za zepsucie świata, a w książkach o Harrym Potterze doszukiwał się propagowania satanizmu.

- Austriaccy wierni nie przyjmują już nauki duchownych bezkrytycznie i patrzą na religię coraz bardziej osobiście. Ale Kościół ciągle jest dla nich ważnym punktem odniesienia - mówi prof. Zulehner. Ostrzega jednak, że Kościół musi się zreformować, bo w przeciwnym razie za 20 lat będzie sektą.

Duchowni zdają sobie z tego sprawę - gdy sześć lat temu kardynał Joseph Ratzinger został papieżem, zapowiedział, że trzeba powtórnie ewangelizować zachodnią Europę. Ale konkretne zmiany zapowiedział do tej pory jedynie arcybiskup Wiednia kardynał Christoph Schönborn.

Dziennik "Die Presse" opublikował jego list pasterski, który w tę niedzielę ma być odczytany w wiedeńskich kościołach. "Sposób, w jaki Austriacy praktykują, uległ głębokiej przemianie. Tradycyjne związki z Kościołem zanikają. Kurczy się liczba jego członków, coraz mniej wiernych uczestniczy w życiu parafii. A wśród parafian jest coraz mniej dzieci i młodych. Coraz mniej mamy ludzi i pieniędzy" - pisze kardynał.

To pierwsze w ostatnich latach tak mocne wezwanie do zmian w europejskim Kościele. Arcybiskup Wiednia, który opracował "masterplan odnowy archidiecezji", chce oszczędzać - liczne wystąpienia z Kościoła (w austriackiej stolicy w zeszłym roku apostatami zostało ok. 20 tys. ludzi) powodują, że do kasy napływa coraz mniej pieniędzy z podatku kościelnego.

Kardynał Schönborn zamierza m.in. łączyć małe parafie, a część z nich w ogóle zlikwidować. Kościoły, które będą niepotrzebne, chce przekazać prawosławnym lub Koptom. W niektórych kościołach, które zostaną w rękach katolickich księży, będzie odprawiana tylko jedna msza w niedzielę.

Zmiany potrwają kilka lat i w tym czasie kardynał Schönborn nie będzie mianował nowych proboszczów. W ten sposób hierarcha zapewnia sobie swobodę. Gdyby któryś z mianowanych proboszczów nie zgodził się na likwidację jego parafii, kardynał musiałby rozpocząć długą procedurę usuwania go z urzędu, która oparłaby się o kurię rzymską. W przypadku tymczasowych administratorów parafii takiego problemu nie będzie.

Życie religijne ma się koncentrować zamiast w parafiach w małych lokalnych wspólnotach, którymi kierowaliby wspólnie duchowni i świeccy. - To ma być zaczyn odnowy - pisze kardynał. Kościół ma też bardziej otworzyć się na oddolne inicjatywy wiedeńskich katolików.

Kardynał Schönborn chce też, by Kościół otworzył się na młodych ludzi. Hierarcha w tym celu wydał w zeszłym miesiącu specjalny katechizm dla młodzieży pt. "YouCat". Wiedeńskie instytucje kościelne mają też szkolić młodych ludzi, by po maturze mogli pracować dla Kościoła jako świeccy aktywiści.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':