Obama opowiedział się za ułatwianiem legalnej imigracji do Stanów Zjednoczonych. Podczas wystąpienia w zamieszkanym w większości przez imigrantów z Meksyku El Paso w Teksasie,
Barack Obama przypomniał, że
Ameryka imigrantom zawdzięcza swoją wielkość. - Imigranci z Azji, Niemiec i Skandynawii a także fale irlandzkich, włoskich, polskich, rosyjskich i żydowskich imigrantów pomogły uczynić nasz kraj silniejszym i lepiej prosperującym - mówił. Podkreślił, że jego rząd wzmocnił kontrole na granicach i utrudnił pracodawcom zatrudnianie nielegalnych pracowników. O 70 procent zwiększono też liczbę deportacji osób, które złamały amerykańskie prawo.
Według prezydenta
USA, nadszedł czas na zalegalizowanie pobytu w USA 11 milionów nielegalnych imigrantów. Warunkiem uzyskania obywatelstwa musiałoby być zapłacenie zaległych podatków, kary finansowej za złamanie prawa i nauczenie się angielskiego. "Musimy walczyć o uchwalenie całościowej reformy prawa imigracyjnego. Obiecuję, że poświęcę się tej sprawie"- dodał Barack Obama.
Szanse na uchwalenie reformy prawa imigracyjnego są jednak niewielkie, bo sprzeciwia się temu duża część amerykańskich polityków, głównie Republikanów.