Przy kościele św. Anny zbierali się przedstawiciele szkół z miast i miasteczek: Staszowa, Jedlni-Letniska, Pruszkowa, Nowej Wsi, Czarnożyłów, Kruszyna czy Wałbrzycha. Z
Gimnazjum nr 2 w Bytomiu przyjechała Nadia Rostek. - Działamy w klubie europejskim i bardzo to lubimy. Poznajemy kulturę innych krajów, no i jeździmy na wymiany - opowiadała.
Kilka minut po 12 kolorowy tłum rozciągnął się w długiego węża platform na tirach. Na pierwszej m.in.: prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, byli premierzy Włodzimierz Cimoszewicz i Leszek Miller, szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Andrzej Halicki (PO) oraz prezes Fundacji Schumana Anna Radwan.
Powiewały flagi wszystkich krajów Unii. Byli żółto-niebiesko odziani szczudlarze, sarmaci i sarmatki w szlacheckich strojach, czirliderki z pomponami i mnóstwo "normalnie" ubranej młodzieży podskakujących do przebojów: "I feel good" czy "Wszyscy razem". Największą furorę zrobili szkoccy dudziarze prosto z Częstochowy w przepisowych kiltach i marynarkach brytyjskiej armii - to zespół Pipes and Drum.
W pochodzie szli też obywatele krajów, które na razie nie mogą cieszyć się członkostwem w UE. Białorusini wymachiwali zakazaną przez reżim biało-czerwoną flagą czy Ukraińcy pod żółto-niebieskim transparentem.
Przed Pałacem Prezydenckim pochód powitała smętna pieśń o krzyżu i zbrodni - to wkład w Paradę Schumana Solidarnych 2010 koczujących tam w białym namiocie. Za to uczestnicy parady kilkakrotnie odśpiewali "Odę do radości".
Na Nowym Świecie z uczestnikami parady spotkał się prezydent Bronisław Komorowski. Mówił, że Polska jako jedyny kraj UE, który skutecznie obronił się przed kryzysem gospodarczym, może być natchnieniem dla innych. - Zbliża się taki wspaniały moment, kiedy my będziemy mogli dawać więcej innym krajom UE, więcej jeśli chodzi o pomysł na Europę, więcej jeśli chodzi o inspirację do wspólnych działań - wyliczał.
Były premier
Tadeusz Mazowiecki podkreślał, że parada zawsze jest życzliwa, "nie przeciw komuś, ale za czymś". - Proszę też was, szanujcie własne państwo, bo jak będziemy szanować własne państwo, to i my będziemy szanowani. I szanujmy Unię, ten najlepszy eksperyment współczesnego świata - mówił.